  |
|
` kiedyś widzieliśmy w sobie cały świat. Potrafiliśmy przesiadywać na boiskach z tymbarkami w rękach całe słoneczne wieczory wakacji. Lataliśmy po osiedlu jako opalone szczeniaki i nie widzieliśmy nic oprócz beztroskiego życia. Uciekaliśmy rodzicom zaraz po śniadaniach, nie biorąc ze sobą telefonów żeby nie dzwonili do nas bo przecież i tak nie wracaliśmy wcześniej niż na kolację. Kiedyś byliśmy przyjaciółmi. Dziś nie łączy nas nic i jedyne co możemy nazywać jakąkolwiek "wspólnotą" to nienawiść. To głupie i przykre, że kiedyś byliśmy dla siebie jak rodzina, a dziś nie potrafimy spojrzeć sobie w oczy. / abstractiions.
|
|
  |
|
` Coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co, zaczęli żyć na odpierdol. / Bonson.
|
|
  |
|
` podczas jednej z naszych telefonicznych kłótni nie wytrzymałam - wyjechałam z rozstaniem. Chwila ciszy w słuchawce , a po chwili jego głos " Jakie rozstanie? O czym Ty do mnie mówisz? Przecież dopiero co połączyliśmy się w parę na fejsbuku. Ludzie nas wyśmieją." Po tych słowach oboje wybuchnęliśmy spazmatycznym śmiechem. Tak, umiał załagodzić sytuację swoim poczuciem humoru nawet w chwilach krytycznych. / abstractiions i On :)
|
|
  |
|
` status mojego telefonu wyświetla mi "oczekuje" , gdy tylko wysyłam do Ciebie smsa. Ja już też tylko "oczekuję" na rozpad tego wszystkiego. / abstractiions.
|
|
  |
|
` jak mogłeś mnie tak zostawić wiedząc jak doskonale sobie bez Ciebie nie radzę? / abstractiions.
|
|
  |
|
` jak to nawija słoń , w chuju mam cały ten skurwiały syf. Muzyki słucham tylko by wyciągać sam pozytyw. Doskonale zdaję sobie sprawę , że jestem swego losu Panią ;D / abstractiions.
|
|
  |
|
` kiedyś jeszcze za dzieciaka wychowawczyni pytała w jakie miejsce chcieli byśmy się udać. Chłopak którego nikt nie lubił odpowiedział, że do Chin. Romantyczka z naszej klasy powiedziała, że chce zwiedzić Paryż. Inni Egipt bo przecież to tam są te najwyższe piramidy. Indie są fajne - wielkie słonie, zachód słońca. I przyszła moja kolej. Odpowiedziałam , że chcę odbyć podróż astralną. Wszystkie dzieciaki łącznie z Panią popatrzyły na mnie jak na dziwaka, a ja z uniesioną główką ku górze powiedziałam " Tak , chcę odbyć podróż astralną. Odłączyć się od tego całego świata i na wszystkich popatrzeć z góry. Pofruwać sobie po pokoju i pooglądać pająki na górze szafy. Chciałabym wyjść z mojego ciała i przez chwilę zobaczyć jak to będzie w niebie. Jak to jest być duszą." / abstractiions.
|
|
  |
|
` - nie odzywa się od paru godzin. - może śpi. - znam go. Nie śpi aż tyle. Po paru chwilach od rozmowy sms "spałem Michu." / rozmowa z kumplem na temat chłopaka ;]
|
|
  |
|
` za co go kocham? Jest odpowiedzialny, ale ma umysł małego dzieciaka. Pali fajki, ale przy mnie nie odważyłby się nawet wyciągnąć zapalniczki. Ma problemy, ale daje sobie z nimi radę. Typ faceta bez uczuć, który jest cholernie romantyczny. Lubi mieć wszystko poukładane, ale wyciąga mnie na spontaniczne spacery o 6 nad ranem i 12 w nocy. Czasami się o niego martwię bo nie umie ogarnąć całego świata, ale zawsze potem przeprasza. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nasz związek to nie cholerny koncert , abyśmy mogli mieć jakiś przestój. Do cholery to My to nie kwestia budżetu żebyśmy mieli jakiś kryzys. Nie potrafię zrozumieć jak można się kochać i ranić jednocześnie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` może to dla niektórych dziwne, zabawne a nawet ironiczne, ale tak cholernie martwię się, gdy się nie odzywa przez parę godzin. Piszemy ze sobą praktycznie całe dnie i kiedy to nagle telefon nie odpowiada na setki wysłanych smsów i miliony rozmów - dostaję świra. Cała reszta świata przestaje się liczyć. Nie potrafię tego wyjaśnić i denerwuje mnie to, że jego osoba ma tak cholernie duży wpływ na moje samopoczucie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` Odszedłeś sam, nikt cię nie zmuszał. Wychodząc, wziąłeś dosłownie wszystko, nie pytając o nic. / i.need.you - lekko przerobione przeze mnie.
|
|
|
|