 |
|
Nie przyzwyczajaj się do mnie . Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę . Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać ...
|
|
 |
|
Jem truskawki. Przeczytałam książkę. Osiemset stron. W kinie też byłam, film bardzo wzruszający i bardzo romantyczny. A ty pewnie właśnie z kimś się pieprzysz. Nie?
|
|
 |
|
Ktoś znowu mi daje szansę poczuć smak miłości a ja przez Ciebie boję się zaryzykować.
|
|
 |
|
Smsm, gg, długie rozmowy - robie kolesiowi nadziejeę, tylko po to by niedługo odejść.
Widzisz, czego mnie nauczyłeś ? Ranić innych .
|
|
 |
|
Moje serce tak długo siedziało cicho, ze omal zapomniałam, że je mam… Wystarczył jeden błysk jego błękitnych tęczówek a wszystko stało się jasne. Miałam ochotę wykrzyczeć całemu światu jak mi źle…
|
|
 |
|
Pytam siebie "Kiedy ja się tak naprawdę śmiałam?''Na przejściu widzę jakąś parę trzymającą się za ręce.Moje serce zadaje sobie pytanie czy kiedykolwiek znajdę kogoś,kto zaakceptuje mnie taką jaką jestem? 2/2
|
|
 |
|
-Niech zgadnę…Rano otwierasz oczy, wstajesz i zaczynasz swój dzień. W ciągu dnia wykonujesz szereg różnych czynności. Rozmawiasz z innymi ludźmi na różne tematy.Mówisz, że wszystko jest w porządku,że nigdy nie było lepiej. Mówiąc to uśmiechasz się.Wieczorem kładziesz się spać, przytulasz głowę do poduszki i myślisz.O czym ? O tym jak chciałbyś, aby było i o tym jak jest naprawdę....-Powiedzieć Ci jak jest naprawdę? Rano otwieram oczy, jednak przed oderwaniem głowy od poduszki zadaję sobie pytanie "Po co ? i jaki jest tego cel ?"Nie potrafię na to odpowiedzieć,kiedyś być może było inaczej. Mówię, że wszystko jest w porządku, że nigdy nie było lepiej.Mówiąc to
uśmiecham się.Bardzo dobrze wiem, że to tylko udawanie. Stwierdzam,że ciągle udaję kogoś innego niż jestem w rzeczywistości.Czasami chcę wykrzyczeć wszystko to,co jest nie tak w moim życiu,Mogę krzyczeć,Tylko kto to usłyszy ?Na ulicy widzę grupę przyjaciół rozmawiających i śmiejących się.1/2
|
|
 |
|
stokroć wolałabym zwykłe 'spierdalaj' niż zabawę w 'zostańmy przyjaciółmi'.
|
|
 |
|
Odwróciłam się.. i to był mój błąd. Chłopak stał centralnie za mną, czułam jego perfumy, na co nie narzekam. Gdybym stała i miała na sobie szpilki, zapewne zetknęłabym się z jego nosem, ale w tej sytuacji była to koszula, co również w jakimś stopniu mnie zadowalało.
|
|
|
|