 |
|
-Otwierasz kawiarnię?-zaśmiała się wchodząc do jadalni i spoglądając na chłopaka w koszuli przy świecach. -Co się dzieje? Ej..dlaczego klękasz?-Wtedy zaczęła panikować. Wydaje mi się,że gdyby się domyśliła to zapewne cieszyła by się od samego wejścia.-Walę prosto z mostu...nie jestem najlepszym poetą. -Wstań z tej podłogi-Zajęczała widząc jak wyciąga czarne pudełeczko z kieszeni -Wyjdziesz za mnie?-Patrzył na nią tymi zielonymi oczami,które w tej chwili były wypełnione nadzieją.
|
|
 |
|
Uśmiechasz się, żeby zamaskować ten ból w sercu i śmiejesz się żeby zataić te łzy w twoich oczach. I może przeciętny widz by się na to nabrał. Ale nie ja. Ja wiem, że w środku wszystko eksploduje, rozpada się. I wiem, że to boli.
|
|
 |
|
-Czasem jest trudno kogoś kochać ponieważ się boimy, że go stracimy.
Pokręciłam głową, a końcem rękawa otarłam łzy, które ciągle napływały.
-To nie tak. Dla niego to nie było i nigdy nie będzie prawdziwe, rozumiesz? To gra. On czeka tylko na to żebym straciła dla niego głowę by potem po prostu mnie zostawić ze złamanym sercem i skazać na cierpienie.
-Więc może zachowaj swoje serce dla kogoś kto na tę miłość zasługuję?
-Nie da się zapomnieć kogoś kto dał ci tyle do zapamiętania.
-Jednak twój świat byłby lepszy bez niego.
-Ale wtedy to nie byłby już mój świat. Tak właściwie to mój świat jest wszędzie tam, gdzie ja jestem z nim.
|
|
 |
|
Chciałabym się w końcu z Nim zobaczyć. Porozmawiać, pośmiać się, cokolwiek. Możemy nawet bezczynnie siedzieć i gapić się na siebie nawzajem. Ale byleby z Nim. Nikim innym. Mam wrażenie, że jesteśmy osobno już kilka lat, a przecież jeszcze niedawno się widzieliśmy. Przeżywam tak zwaną „tęsknotę za chłopakiem” i dziwnie się z tym czuję. Ale przynajmniej mam pewność, że mi na Nim zależy.
|
|
 |
|
i jeszcze czasem zastanawiam się czy wspominasz mnie, czy pamiętasz chwile, które przynajmniej mi dawały masę szczęścia, wypatruję Cię na szkolnym korytarzu, chociaż wiem, że już Cię tam nie spotkam, ale potrafię już bez wielkiej guli w gardle wypowiedzieć Twoje imię, nawet potrafię żartować na temat tej całej sytuacji. jestem silna, widzisz.?
|
|
 |
|
już nie paraliżuje mnie na dźwięk Twojego imienia, jestem w stanie wykrztusić ' a co mnie On obchodzi.? ' , widzisz jak nauczyłam się kłamać.? jest lepiej.;)
|
|
 |
|
fakt, że nie potrafię spojrzeć Ci w oczy, a przy ostatnim przypadkowym spotkaniu najzwyczajniej przed Tobą uciekłam, wcale nie musi świadczyć, że mi zależy, prawda.?
|
|
 |
|
Wczoraj byłam najbogatsza na świecie . Miałam na sobie brylanty twoich ramion . [jachcenajamaice]
|
|
|
|