 |
|
Już zauważyłam to, że jesteś żałosny, nie musisz z tym paradować. | by kingusisia
|
|
 |
|
był bezkonkurencyjny. swoim uśmiechem potrafił rozpierdolić wszystkie moje kłopoty.
|
|
 |
|
You + me = ...error, error!
|
|
 |
|
To już rok a Ty nadal całujesz mnie tak jak robiłeś to po raz pierwszy, jakbyś odkrywał mnie kawałek po kawałku. | by kingusisia
|
|
 |
|
Nie jestem jedną z tych, które możesz przedstawić rodzicom. Jestem tą, której Twoi rodzice nie pozwolą Ci opuścić. | by kingusisia
|
|
 |
|
Jak zrobić z ulubionego słowa "kocham" najbardziej znienawidzone? Wystarczy dodać "inną". | by kingusisia
|
|
 |
|
Czasem ciężko jest zapomnieć.
|
|
 |
|
Nie znam słów,które mogłyby ci poprawić humor,ale mam ramiona,którymi mogę cię przytulić. Uszy,którymi mogę słuchać o czymkolwiek byś nie chciał mówić i mam jeszcze serce. Serce,które jestem gotowa ranić by zobaczyć twój uśmiech.
|
|
 |
|
Szliśmy plażą w ciszy ze splecionymi dłońmi i przyglądaliśmy się niespokojnym falom, które wydawały się lekko kołysać przy zachodzącym słońcu. Przysiedliśmy na środku plaży i nie odrywaliśmy się od siebie chociażby na milimetr. Nasze ciała były jakby stworzone dla siebie i tworzyły jedną całość… Słowa? Zdecydowanie były zbędne, nasze oddechy i bicia serc idealnie pasowały do otoczenia. Zawsze wiedziałam, że oglądanie zachodu słońca jest romantyczne, ale jeśli robisz to z ukochaną osobą wszystko przestaje dla ciebie istnieć tylko ty i on. Już nawet nie zauważasz mew, chłodnego powietrza, czy pomarańczowego słońca na różowym niebie. To jest tylko mały dodatek, nieistotny szczegół w waszej scenerii miłosnej niczym z filmu.
|
|
 |
|
Wszystko co zrobiłam w grudniu 2010 było głupstwem i największym błędem w całym moim życiu.
|
|
 |
|
Mimo wszystko przez całą drogę trzymał ją za rękę,nie puścił nawet gdy zmieniał bieg w samochodzie. Okazywał jej czułość, a ona? Ona wciąż uważała go za przyjaciela.
|
|
 |
|
Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw.
|
|
|
|