 |
|
To będzie pierwszy pogrzeb tak bliskiego nam typa. To była pierwsza osoba na której powolną śmierć patrzyliśmy bez mrugnięcia okiem, patrzyliśmy jak sam siebie niszczy,mało tego,pożyczaliśmy mu kwit na kolejne działki tego gówna,kryliśmy go przed jego rodziną,sami podawaliśmy mu strzykawki do ręki.To będzie pogrzeb na który pójdziemy wszyscy razem i będziemy stać tuz obok trumny, patrząc w oczy jego najbliższym i czując się jak mordercy.To będzie kolejna, chyba najbardziej syfska tajemnica która nas łączy. I albo to zdarzenie pomoże nam się ogarnąć albo stoczymy się jeszcze niżej,próbując stłumić wyrzuty sumienia nawet najpodlejszymi używkami które wpadną w nasze ręce.
|
|
 |
|
boisz się, że przez to, że już dawno nie doświadczyłaś miłości, mogłaś zapomnieć jak to jest kochać i być kochanym ?
|
|
 |
|
wewnątrz jestem nasiąknięta smutkiem, który wydostaje się przez kanaliki łzowe.
|
|
 |
|
marnuje czas, którego jest coraz mniej.
|
|
 |
|
opowiedz mi, jak to jest, być najważniejszą osobą w czyimś życiu ?
|
|
 |
|
późną nocą dociera do mnie, że życie tak na prawdę jest do dupy.
|
|
 |
|
nie obiecuj. obietnice XXI ociekają fałszem.
|
|
 |
|
Wszystko ok, mam całkowitą kontrolę nad tym co robię, co mówię i co myślę. Dostaję jedną tylko wiadomość, po której przez kolejne sekundy, minuty, godziny,dni, tygodnie znów nie ogarniam tego zasyfionego świata.
|
|
 |
|
On poznaje ją, ona jego. Siedzą w zatłoczonej kawiarence popijając czarną kawę. Inteligentna rozmowa, maślane oczy, rozmowa, zbliżenie, rozmowa, przytulenie, rozmowa, całus, rozmowa, poważny pocałunek. Romantyczna melodia w tle. Chwytają kubki i dopijają resztki. Wychodzą współobjęci. Kurtyna opada. Wyskakują niechciane napisy końcowe.
|
|
|
|