 |
|
Zapytali się mnie czy żałuje, że go poznałam. Zastanowiłam się i odrzekłam: Nie. Gdyby nie on, nie zaznałabym tej chwili szczęścia, śmiechu i innych rzeczy, które teraz wspominam z uśmiechem. Mimo, że się nacierpiałam - nie żałuję.
|
|
 |
|
nie jest łatwo być mną, nie jest łatwo być tobą, nie jest łatwo być nami ale wierze, wierze w to że wygramy.
|
|
 |
|
Z czasem tracę nadzieję, bo wierzę w coś, co już chyba nie istnieje.
|
|
 |
|
Największą bliznę na sercu zostawia pierwsza miłość, tą blizną jest sentyment.
|
|
 |
|
Pamiętam jak chciałeś żebym była wszystkim, dzisiaj oddałabym wszystko za tamte chwile.
|
|
 |
|
-
niereformowalna. zmienna. niestabilna.
w nerwach łatwopalna , chwilę potem zimna /Marc O__o
|
|
 |
|
Żałuję ,że z Ciebie zrezygnowałam, że odrzuciłam to. Ale wtedy nie umiałam się jeszcze z nikim związać, chyba nadal nie umiem. / Kamil < 3
|
|
 |
|
powoli pozbywam się wszystkiego co we mnie dobre.
|
|
 |
|
- od kiedy oni ze sobą rozmawiają.? - wiesz od jakiś 4 miesięcy nic mnie w niej już nie zdziwi, nawet to ,że z nim rozmawia, dobrze wiesz,że za minutę mogą się zabić, też by mnie to nie zdziwiło. . / -,-
|
|
 |
|
znasz go lepiej niż samą siebie. potrafisz dokończyć za niego każde zdanie. gdy się uśmiecha, wiesz doskonale dlaczego to robi. przez miesiące, w których oddychaliście wspólnym powietrzem, nauczyliście się siebie na pamięć. żaden z fragmentów jego ciała nie jest Ci obcy. gdy nagle odejdzie czujesz jakbyś straciła serce. załamujesz się. zaciskasz pięści i nerwowo uderzasz nimi w ścianę. płaczesz tak długo, aż brakuje Ci łez. wtedy skomlisz jak pies. nie widzisz sensu w swojej egzystencji. chcesz umrzeć. niespodziewanie pojawia się ktoś, kto wyciąga Cię z dołka. zaczynasz wychodzić z domu, uśmiechać się. nadal myślisz o swojej byłej miłości, ale jest już łatwiej, lepiej. nigdy nie zapomnisz, to nierealne, ale musisz nauczyć się żyć ze świadomością, że go nie ma i nie wróci.
|
|
 |
|
nauczyłam się, że można żyć bez tlenu. z czasem ból łagodnieje, nie mija, ale też nie dominuje w egzystencji. można wstać, usiąść na krześle i spokojnie zjeść kanapkę z nutellą, która dotychczas była nie do przełknięcia oraz zasnąć wieczorem jak dziecko. myśl, że kiedykolwiek byłeś obok jest gdzieś w głębi serduszka, przypomina się w chwilach wygodnych, chwilach pierdolonej samotności i tylko wtedy pozwalam sobie na płacz, lecz w towarzystwie żyję i oddycham pełną piersią tym powietrzem, które zmieniło swój smak i biegnę na spotkanie nowej rzeczywistości.
|
|
 |
|
Kocham Cię , kocham nie wiem czy to wystarczy
|
|
|
|