  |
|
Nawet najsilniejszy psychicznie człowiek na ziemi mógłby powiedzieć, że jest słaby, Bo w porównaniu z tym co dzieje się dookoła nas jesteśmy malutcy jak mrówki, Bezradni pod naciskiem podeszwy problemów.Ale coś jest siłą mrówek, Jest nas bardzo dużo, jedna drugą wspiera, a całe mrowisko ludzkie to jeden wielki dom w którym każdy znajdzie miejsce, Szczęściem jest, że mamy takie miejsce jak ziemia, Chociaż bardzo ją wyniszczamy od środka, Kłótniami, zadawanym bólem, cholernym udowadnianiem na siłę, że jesteśmy inni niż tak naprawdę w środku się czujemy, Granie przed sobą roli twardego i zimnego przynosi satysfakcję tylko przez chwilę, Inni nas zniszczą, bo mrówka, która się wyłamała i chciała zostać indywidualistą została zdeptana pierwsza, Nie może liczyć na pomoc innych, Bo odrzuciła pomocne dłonie i szczęście, którym była miłość i dom, Nie odrzucaj tego co cię uszczęśliwia, bo będziesz tego cholernie żałować, Jak niczego innego na świecie.
|
|
  |
|
Przeszłość i przyszłość nie istnieją. Jest teraźniejszość. ~gieenka~
|
|
  |
|
Bez sensu jest wychodzić z założenia " Nie się dzieje co chce", trzeba walczyć o swoje pragnienia.
|
|
  |
|
-Mialam zły sen.. - Jaki? -Snilo mi sie moje dotychczasowe życie. ~gieenka~
|
|
  |
|
Na twarzy uśmiech, a w sercu ból... to najtrudniejsza z życiwych ról.
|
|
  |
|
Kolejny dzień bez Ciebie jest jak ostrze noża, który przecina mnie na pół. ~gieenka~
|
|
  |
|
boję się, że nadejdzie moment w którym nie będziesz walczył o nasz związek. boję się, że uświadomisz sobie, że to co jest między nami wystarczy, że już nie trzeba się starać, że nie warto, bo dobrze jest jak jest. boję się momentu, kiedy powiesz, że jest ci wszystko jedno, że ciebie to nie obchodzi, a gdy ja zapytam czy nadal mnie kochasz, będziesz milczał i nie wydusisz z siebie ani słowa. boję się, że w chwilach, gdy będzie naprawdę ciężko nie podasz mi ręki i nie pomożesz przejść przez ten ciężki okres. boję się, że nie będę mogła zatapiać się w twoich ramionach, a ciepło dostarczać mi będzie jedynie kubek herbaty. boję się, że to wszystko legnie w gruzach, że nie będziesz nic budował i umacniał. boję się, że nie będę mogła znaleźć pocieszenia w twoich ramionach, że nie pocałujesz mnie w czoło na dobranoc i nie wytrzesz łez z moich policzków, gdy będę przeklinać życie. boję się jutra, bo wiem, że tak łatwo jest zniszczyć miłość i zaufanie. naprawdę, cholernie się boję. / notte
|
|
|
|