 |
|
Kiedy zaczęliśmy się spotykać nie poinformowałeś mnie że wraz z tobą dostanę w bonusie nie przespane noce, podpuchnięte od płaczu oczy, serce rozpierdalające moją klatkę piersiową z tęsknoty jak i przy okazji próby samookaleczenia się po twoim nagłym odejściu, aż w końcu próby zamachu na swoje życie. Ale widocznie byłam zbyt wielkim tchórzem aby pozbawić się życia. Po tym smutki zaczęłam zapijać Bolsem. Szlug szedł jeden za drugim. Kiedy widziałam Cię z inną nerwy mi puszczały, miałam ochotę do niej podejść i bez skrupułów jej zapierdolić w twarz na twoich oczach . Ale zawsze coś mnie powstrzymywało. Może twój przenikający mnie wzrok. Nie wiem i zapewne się nie dowiem, ale gdybym wtedy na początku wiedziała że tak się to skończy to uwierz mi nie pakowałabym się w żaden związek. Zwłaszcza z takim skurwielem jakim okazałeś się Ty.
|
|
 |
|
spójrz na jej zdjęcie, zastanów się kim dla ciebie była i co straciłeś.
|
|
 |
|
teraz zostały te wspomnienia i łzy i trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni.
|
|
 |
|
spierdoliłeś coś, to czasem lepiej nie naprawiać, bo zagojone rany można łatwo rozdrapać.
|
|
 |
|
Bo są ważni - mniej ważni - nieważni. A Ty przyporządkuj mnie, gdzie chcesz. Byle szczerze .
|
|
 |
|
wiem, że już nigdy nie wrócisz. mogę stanąć na środku autostrady bez wyrzutów sumienia.
|
|
 |
|
Powinieneś ją przeprosić za wszystko co złe. Powinieneś mocno ją do siebie przytulić i obiecać, że 'kiedyś' nigdy się nie powtórzy, że przyszłość będzie lepsza. Ona na to zasługuję, bo uwierz, że kocha Cię swoim złamanym sercem bardziej niż nie jedna,która kiedykolwiek cię kochała. Przejrzyj idioto na oczy i zobacz, że znalazłeś diament wśród tandety,który zrobi wiele dla tej miłość. Przeproś ją, przeproś za łzy, ból w klatce piersiowej, ból duszy i te noce,które płynęły na zapominaniu Twojego uśmiechu i gestów. Przeproś za istnienie,które zadaję tyle cierpienia, pokaż, że ją szanujesz, że doceniasz i bez niej nie ma Ciebie. Ona na to zasługuję dupku./esperer
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których zależy mi najbardziej, zwyczajnie odchodzą. Zostawiają mnie dla własnego szczęścia. Mają gdzieś moje życie i moje problemy. Nie obchodzi ich to, że dla nich byłam gotowa skoczyć w ogień, poświęcić wszystko, co mam. I to jest trochę przykre.
|
|
 |
|
tylko nie próbuj do mnie wracać. może mi nie starczyć sił by odrzucić przeszłość.
|
|
 |
|
musisz zrozumie, ze spotka cie kara, poczekam aż zatęsknisz wtedy powiem ci spierdalaj.
|
|
 |
|
kiedyś może zrozumiesz jak trudno jest wstać, walczyć od nowa.
|
|
 |
|
myślałam, że Twoje odejście będzie łatwiejsze. że znikniesz jak ulubiona tabliczka czekolady, albo upragniony słoik nutelli. myślałam, że zapomnę. że wypadniesz z mojej pamięci, tak jak wiele innych osób, które się już przewinęło przez moje życie. myślałam, że sobie poradzę, bynajmniej taką miałam nadzieję. byłam pewna, że jestem silna, że z dnia na dzień będę w stanie pokazać Ci, jak wspaniale idę przez życie sama. cholernie się myliłam. dopiero teraz dociera do mnie jak ważną rolę odgrywałeś w moim życiu. kim tak naprawdę byłeś i co potrafiłeś zadziałać. teraz już nie mam Twojego dotyku, zapachu, gorąca ust. nie mam już Ciebie, straciłam tę miłość przez zbyt wielką pewność siebie. [ yezoo ]
|
|
|
|