głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lov3ly

jestem zdania  że to tylko kwestia czasu. nawet  jeśli teraz regularnie to zapijasz  czy próbujesz zniszczyć nikotyną   w końcu zaczniesz odtwarzać w głowie wszystko od początku. wspomnienia będą Cię wyżerać od środka już o poranku  aż do zaśnięcia późną nocą   każde zetknięcie się naszych ust  pomieszane oddechy czy te przeciągłe wspomnienia  które wydawały się trwać wieczność. teraz się nie liczę  ale zatęsknisz. nie  bo byłam nie wiadomo  jak wyjątkowa. po prostu zbyt dużo czasu minęło  zbyt dużo minut i zbyt dokładnie zapamiętałeś  jak bije moje serce.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

jestem zdania, że to tylko kwestia czasu. nawet, jeśli teraz regularnie to zapijasz, czy próbujesz zniszczyć nikotyną - w końcu zaczniesz odtwarzać w głowie wszystko od początku. wspomnienia będą Cię wyżerać od środka już o poranku, aż do zaśnięcia późną nocą - każde zetknięcie się naszych ust, pomieszane oddechy czy te przeciągłe wspomnienia, które wydawały się trwać wieczność. teraz się nie liczę, ale zatęsknisz. nie, bo byłam nie wiadomo, jak wyjątkowa. po prostu zbyt dużo czasu minęło, zbyt dużo minut i zbyt dokładnie zapamiętałeś, jak bije moje serce.

i to niezwykłe  że taki prowizoryczny dupek  zimny drań  który bawi się każdą napotkaną osobą   nagle się zakochuje. pokazuje to prawdziwe wnętrze  które krył przez cały czas. oddaje serce  duszę  siebie  a zamiast ranić   kocha.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

i to niezwykłe, że taki prowizoryczny dupek, zimny drań, który bawi się każdą napotkaną osobą - nagle się zakochuje. pokazuje to prawdziwe wnętrze, które krył przez cały czas. oddaje serce, duszę, siebie, a zamiast ranić - kocha.

naprawdę więcej nie potrzebuję  kiedy siedzę na Jego kolanach  trzyma mnie w ramionach  całuje w kark i szepcze ciche 'niech to trwa  nigdy się nie kończy'.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

naprawdę więcej nie potrzebuję, kiedy siedzę na Jego kolanach, trzyma mnie w ramionach, całuje w kark i szepcze ciche 'niech to trwa, nigdy się nie kończy'.

rok temu? byliśmy tacy zajebiście szczęśliwi  zakochani do granic możliwości. ciągle razem  blisko  najbliżej. ciągle splecione ze sobą palce  równy krok  śmianie się z tego samego i bezgraniczne karmienie się swoją obecnością. wybacz  że to popsułam.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

rok temu? byliśmy tacy zajebiście szczęśliwi, zakochani do granic możliwości. ciągle razem, blisko, najbliżej. ciągle splecione ze sobą palce, równy krok, śmianie się z tego samego i bezgraniczne karmienie się swoją obecnością. wybacz, że to popsułam.

może nie pasuję do Ciebie  może to Ty nie jesteś dla mnie  może to nie ten czas  nie to miejsce  może potem  nie teraz   z tym  że to nie fair. miało być pięknie.

definicjamiloscii dodano: 10 sierpnia 2011

może nie pasuję do Ciebie, może to Ty nie jesteś dla mnie, może to nie ten czas, nie to miejsce, może potem, nie teraz - z tym, że to nie fair. miało być pięknie.

budka pod którą siedzieliśmy wpieprzając cheeseburgery  kawałek przy którym po raz pierwszy powiedziałeś  że oddałbyś za mnie wszystko  stoisko na którym kupiliśmy bańki mydlane  które potem siedząc w parku puszczaliśmy w stronę słońca  czy kwiaty od Ciebie  które jeszcze na dobre nie zwiędły   wszystko to zapomnieć  ot tak?

definicjamiloscii dodano: 9 sierpnia 2011

budka pod którą siedzieliśmy wpieprzając cheeseburgery, kawałek przy którym po raz pierwszy powiedziałeś, że oddałbyś za mnie wszystko, stoisko na którym kupiliśmy bańki mydlane, które potem siedząc w parku puszczaliśmy w stronę słońca, czy kwiaty od Ciebie, które jeszcze na dobre nie zwiędły - wszystko to zapomnieć, ot tak?

leżałam w różowej pościeli  z telefonem przy uchu. niesamowity ból  który sprawiały mi jego słowa  powodował  iż płakałam intensywniej niż miałam w zwyczaju. nie potrafiłam się uspokoić. przestraszył się  wiedział  że dzięki mojej chorobie mogę odejść naprawdę szybko. poprosił bym poszła spać  a sam wybrał się na osobistą wojnę. wygrał ją   dla mnie.

waniilia dodano: 9 sierpnia 2011

leżałam w różowej pościeli, z telefonem przy uchu. niesamowity ból, który sprawiały mi jego słowa, powodował, iż płakałam intensywniej niż miałam w zwyczaju. nie potrafiłam się uspokoić. przestraszył się, wiedział, że dzięki mojej chorobie mogę odejść naprawdę szybko. poprosił bym poszła spać, a sam wybrał się na osobistą wojnę. wygrał ją - dla mnie.

nie było nocy  w której nie myślałaby o nim. nie było dnia  w którym nie wypowiedziałaby jego imię choć raz. dreeam

sly dodano: 9 sierpnia 2011

nie było nocy, w której nie myślałaby o nim. nie było dnia, w którym nie wypowiedziałaby jego imię choć raz./dreeam

ta zazdrość  gdy poszłam na piwo z kolegą. śmieszne wyrzuty  by przykryć rozdzierający Go smutek. cóż  coś z wrednej szmaty mi nadal pozostało.

waniilia dodano: 9 sierpnia 2011

ta zazdrość, gdy poszłam na piwo z kolegą. śmieszne wyrzuty, by przykryć rozdzierający Go smutek. cóż, coś z wrednej szmaty mi nadal pozostało.

największy skurwiel na świecie    tu wpisz numer swojego byłego .

waniilia dodano: 9 sierpnia 2011

największy skurwiel na świecie - [tu wpisz numer swojego byłego].

gdy jestem przy Nim  chciałabym by czas stawał  ale on płata mi figle i płynie jeszcze szybciej.

waniilia dodano: 9 sierpnia 2011

gdy jestem przy Nim, chciałabym by czas stawał, ale on płata mi figle i płynie jeszcze szybciej.

Uwielbiam  gdy jest gorąco. Wtedy zdejmuje koszulkę  pokazując swoją wychudzoną klatkę piersiową. Żartuję z Niego  liczę każde  wystające żebro  łaskocząc Go przy tym  a On śmieje się do łez. Pokazuje swoje ząbki  dzięki nim  jego uśmiech nabiera totalnej słodkości. Rozczulam się wtedy i gdy przez chwilę nie patrzy na mnie  z mych zaszklonych oczu płynie łza  płaczę ze szczęścia.

waniilia dodano: 9 sierpnia 2011

Uwielbiam, gdy jest gorąco. Wtedy zdejmuje koszulkę, pokazując swoją wychudzoną klatkę piersiową. Żartuję z Niego, liczę każde, wystające żebro, łaskocząc Go przy tym, a On śmieje się do łez. Pokazuje swoje ząbki, dzięki nim, jego uśmiech nabiera totalnej słodkości. Rozczulam się wtedy i gdy przez chwilę nie patrzy na mnie, z mych zaszklonych oczu płynie łza, płaczę ze szczęścia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć