 |
|
siedziała całą lekcję jak na zapałkach, nerwowo tylko spoglądając na zegar i nucąc sobie jakąś melodyjkę. stukała palcami o słownik, by móc powstrzymać łzy, które cisnęły się jej do oczu. znowu nie zadzwonił. na przerwach szurała butami po posadzce, a na każde słowo znajomych przyklejała sobie uśmiech do twarzy, bo przecież... trzeba grać.
|
|
 |
|
Tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. Wyliczyć, ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. Udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie.. i spojrzenie też takie mam.
|
|
 |
|
wzięła do ręki telefon. zaczęła przeglądać kontakty. natrafiła na niego. weszła w edycje. na końcu imienia dopisała :* . zapisała.
|
|
 |
|
pomiędzy wschodem, a zachodem tego samego słońca.
|
|
 |
|
jestem z siebie dumna. wreszcie jestem czyimś problemem, przez którego nie można w nocy spać, rozmyślając nad różnymi opcjami ' co by było gdyby'. role się odwróciły.
|
|
 |
|
nice to meet you, kurwa .
|
|
 |
|
Uwielbiam pić herbatę z dużego kubka.
|
|
 |
|
Wódko, chcesz być moją walentynką ?
|
|
 |
|
mogłabym polubić budziki. ale tylko wtedy gdyby zamiast wkurwiająco dryndać, budziły by namiętnym pocałunkiem. takim jakim on mnie budził. polubiłabym budziki.
|
|
 |
|
a później nadchodzi taki moment, kiedy jesteś w stanie oddać wszystko za to, aby zasnąć w jego
objęciach. nawet parę Twoich najukochańszych butów, które mówią do Ciebie 'mamo'.
|
|
 |
|
w końcu kochasz kogoś na taką skalę, że nawet słowa 'kocham Cię' wydają się prymitywniejsze od 'czy chcesz kawy?', a zdanie 'z czym chcesz kanapkę' ocieka zdecydowanie większym pożądaniem.
|
|
|
|