 |
|
stanęła przede mną na wysokich czarnych szpilkach , krótkiej mini i swoich blond wyprostowanych włoskach . - Luiza jestem. - rzuciła podając mi wytipsowaną dłoń. - bez niepotrzebnych. nie przyszłam tu zawierać nowych znajomości. - ja też nie. przyszłam tu uświadomić Ci, że On jest mój. tylko i wyłącznie mój. w łóżku, w klubie, w szkole, w ubikacji. jest tylko i wyłącznie dla mnie. nie masz prawa Go dotykać, czy z Nim rozmawiać. nie możesz nawet o Nim myśleć. - pisknęła na jednym wdechu. - i co, wspomnienia też mi zabierzesz ? - jeśli to możliwe. - powiem Ci tak wylansowana szmato. gdybym była w lepszej formie oberwałabyś w swoją wytapetowaną mordę. i proszę Cię nie mów mi co mam robić, a co nie , bo i tak zrobię po swojemu. On był mój i kocha mnie nadal. nie wmawiaj sobie czegoś, czego nie ma. no chyba, że chcesz cierpieć, jak ja dawniej. - powiedziałam mierząc ją wzrokiem. a w głowie tylko jedna myśl, jak On mógł kurwa w ogóle kiedykolwiek do Niej podejść. / happy.x3
|
|
 |
|
I te krótkie momenty , kiedy czułam , że Ty czujesz to samo .
|
|
 |
|
Za mało czasu minęło bym umiała bez emocji powiedzieć Ci jak jest .
|
|
 |
|
Niby to wszystko jest w porządku , niby zasypiam i niby się nie przejmuję .
|
|
 |
|
Każda sekunda mojego życia pachnie Tobą . ; *
|
|
 |
|
A największe z moich marzeń , to Twoje serce
|
|
 |
|
Bez Ciebie zaczynam dusić się powietrzem .
|
|
 |
|
Wieczorami zazwyczaj mam tylko ochotę na Ciebie .
|
|
 |
|
A teraz chodź i po raz ostatni poczuj mój oddech na swoich wargach .
|
|
 |
|
już nie sprzątam u siebie w pokoju , bo po co . i tak nie wpadniesz niespodziewanie , nie rozwalisz się na moim łóżku i nie zażądasz wielkiego buziaka . rano nie pociągam rzęs tuszem , bo przecież i tak wiem , że nie spotkam cię przypadkiem na jednej z ulic . zapominam o telefonie , bo przecież już nie napiszesz . zatykam uszy i nie chcę nic słyszeć bo i tak wiem , że już nigdy nie podejdziesz i nie szepniesz / happy.x3
|
|
 |
|
Tylko pamiętaj , że u mnie pierwsze wrażenie zrobisz tylko raz .
|
|
 |
|
-nie zaczekałeś ..-wyszeptała łapiąc szybkie oddechy w płuca.-myślałam,że nie zdążę,że już pojedziesz.-mówiła.-biegłam za Tobą,nie zadzwoniłeś.-odwrócił się stając do niej plecami.wyciągnął z uchylonej szyby auta fajki zapalając jedną z nich.-przecież wiesz,że nie lubię,gdy palisz-powiedziała stając tuż przed Jego twarzą.-milczał,wypuścił na Jej suchą twarz dym siadając na masce samochodu.usiadła obok próbując wtulić się w Jego bluzę.-zimno mi.-wyszeptała ujmując Jego dłoń.-zostaw.-syknął biorąc kolejnego bucha.-chodź,pojedziemy do mnie.wypijemy jakąś gorącą herbatę..-namawiała.odwrócił twarz ku rozświetlonej latarnią ulicy.-to jak będzie?-zapytała.-nic nie będzie.to koniec.kocham Ją,nie Ciebie. przykro mi.-rzucił gasząc butem palącego się jeszcze peta,wsiadł i odjechał.pozostawił za sobą pisk opon i ból.ból,który do dziś towarzyszy Jej sercu.ból,którego nic nie jest w stanie stłumić.bo miłość,którą tak ceniła ponad wszystko przespała się z marną podróbą nienawiści / happy.x3
|
|
|
|