 |
|
zbyt dużo się stało, aby iść tak dalej, ale ciągle za mało, by nie było czasu na zmianę. /52 Dębiec
|
|
 |
|
to zbyt dużo wiem, lecz zbyt mało jako całość, by burzyć sens tego, co z nas pozostało. /52 Dębiec
|
|
 |
|
nie chcę już kłótni, już wystarczy. zbyt dużo namiętności jest w nas, by dalej ze sobą walczyć. /52 Dębiec
|
|
 |
|
zbyt dużo słów już wypowiedzianych, by dym je przyćmił i zostały zapomniane. /52 Dębiec
|
|
 |
|
ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. nic, prócz jej braku. /Maria Dąbrowska
|
|
 |
|
zbyt dużo miłości, by osobno żyło się prościej. /52 Dębiec
|
|
 |
|
to musi coś znaczyć. /B.O.K
|
|
 |
|
Serce - dwie komory, dwa przedsionki, które przepompowują krew. Tak bardzo ważne, będąc centralnym narządem układu krwionośnego. Powinnam o nie dbać, nie nadwyrężać, a tymczasem czuję jak ledwo ogarnia to wszystko. Mam ucho na granicy Jego serca, plus świadomość, że mało obchodzi mnie już to, co dzieje się w mojej klatce piersiowej, a melodię, która dźwięczy mi właśnie w głowie, uznaję za priorytet.
|
|
 |
|
Gęsia skórka tworzy się w miejscach, w których jeszcze chwilę wcześniej znajdowały się Jego palce. Teraz są o centymetr dalej, niewiele, wszystko jest tak wolne. Pocałunkami podąża od moich ust, przez brodę, szyję, całuje obojczyki. Gorąco i nawet gdybym znajdowała się na zewnątrz, nie miałabym czym oddychać. Zaciskam swoją dłoń na Jego łopatce, wraca do moich ust, całuje je i daje przygryzać swoją dolną wargę. Chcę więcej, nie chcę barier, chcę dawać Mu wszystko, nie chcę już nic dla siebie, chcę podarować Mu to, co mam, mentalnie pakuję to w papier i wyciągam ku Niemu teraz, a On nie chce tego, nie zabiera. Sięga po każdy z tych elementów stopniowo, a każde muśnięcie jest jakby obietnicą, że ostatnie co zrobi to zrani mnie. Śmieje się, kiedy moje włosy nagle znajdują się na Jego ustach podczas pocałunku. Przytula mnie, a ja mimowolnie mocniej wdycham powietrze, kodując Jego zapach. I wtedy, cholera właśnie wtedy, spogląda mi w oczy i mówi, że kocha, a mi nie potrzeba niczego więcej.
|
|
 |
|
moje alter ego namawia mnie dziś do złego. /KaeN
|
|
 |
|
rozstaliśmy się tak jakoś, kurwa, dziwnie... /Bisz
|
|
|
|