 |
|
role się w końcu odwróciły. teraz to ty będziesz cierpiał jak głupi, przeze mnie. tak długo wyczekiwana chwila w końcu nadeszła. cierp, gnojku.
|
|
 |
|
to smutne, że nie widzisz już w moich oczach siebie.
|
|
 |
|
Nie wiem jak Ci pomóc, ale mogę Cię przytulić i nigdy już nie puścić.
|
|
 |
|
nie byli razem, choć miłość było czuć od nich na kilometr.
|
|
 |
|
chcę być z Tobą, ale czasem nie potrafię, sama pogodzić się z moimi myślami.
|
|
 |
|
byłam za mloda by zrozumieć, że Go kocham.
|
|
 |
|
też chciałabym pooddychać. ciężko spod trumny.
|
|
 |
|
I mam kurwa problem ,bo zmieniły mnie używki
Kiedyś jak pisałem kawałek go umiałem w dwie godziny
|
|
 |
|
I nie sądzę bym gorzej plotł
Choć był moment ,że było dno,
Bo się zgiąłem pod blokiem
Od tych pieprzonych wspomnień, mam dość !
|
|
 |
|
Nie udaję nikogo, by komuś opchnąć coś,
tacy co tak robią, to mogą w pompe mnie cmoknąć, ziom
|
|
 |
|
Dla wielu idę tu pod prąd, nie z tym dobrze,
bo nie obchodzi mnie czy przyjdzie ktoś na mój pogrzeb
|
|
 |
|
Moje życie omiń ziomek, bez serca,
jak po walce z Khanem, ale do teraz cena wolności ziomek
|
|
|
|