 |
|
Ty już nawet tego nie pamiętasz, nie wiesz, jak bolało mnie Twoje odejście. Każdy dzień bez Ciebie był udręką, musiałam walczyć z przeciwnościami losu, które z chwili na chwilę stawały się silniejsze. Uciekałam się do różnych metod i rzeczy, aby o tym zapomnieć, aby zapomnieć o Tobie, ale nic mi wtedy nie wychodziło, może nie chciało? Nie wiem, lecz jestem pewna, że dni, przepłakanych nocy, które cierpiałam, kiedy musiałam zagryzać zęby w poduszkę, aby nikt nie słyszał mojego szlochaniami są wycięte z mojego życiorysu. Nikt mi już tego nie zwróci, nie odda momentów podczas, których mogłam iść inaczej przez życie i próbować walczyć o siebie. Jednak zrobiłam inaczej, byłam zbyt młoda, głupia i naiwna, bo ślepo wierzyłam w Twoje słowa, które od początku naszej znajomości były wyłącznie kłamstwami.
|
|
 |
|
Może kiedyś uda mi się zapomnieć o twoim istnieniu w moim życiu i nauczę się żyć bez Ciebie. I chociaż nie będzie łatwo się żyło bez twojej obecności to przynajmniej spróbuję to zrobić. I wiem, że jeszcze nie jeden raz zaczne tęsknić, to przynajmniej nikt mi nie zarzuci, ze się nie staram... Bo pokaże wtedy,ze mam silną duszę i serce pomimo wszystko. Przecież nie jestem i nigdy do końca nie byłam dziewczyną bez serca. Może to był mój główny błąd, który tak naprawdę niszczył nie tylko mnie, ale też moją egzystncję.
|
|
 |
|
Wczorajszy dzień był dla mnie z jednym z najgorszych. Sprawił, że przestałam już wierzyć w istniejącą przyszłość. Jedna zła wiadomość zniszczyła wszystko to co ostatnio budowałam przez kilka miesięcy. Zniszczona została harmonia, o którą tak długo walczyłam. Znowu zaczynają się te złe chwile, kiedy zaczynam bać się kolejnego dnia, kiedy może to coś się stanie złego, kiedy spadnie na mnie wyrok, którego nie uniknę zapewne. Ktoś powie, że mam się tym nie martwić, ale nikt nie przeżyje tego co ja, nikt nie będzie miał pojęcia jaka może być toczona prawdziwa walka pomiędzy życiem, losem a przyszłością. Może ktoś się znajdzie kto będzie dawał wsparcie, a może tak naprawdę nie będzie nikogo. Chociaż, przy niektórych osobach wszystko jest możliwe. Jednak wiem na pewno, że nie zapomnę o tej wiadomości, o tym strachu, przed którym będę chciała uciekać oraz chronić siebie. Nie zapomnę, bo będę musiała każdego dnia staczać walkę o to, aby przetrwać pomimo wszystko i wszystkim.
|
|
 |
|
Nie czekaj, aż napisze. Może On wcale nie myśli o Tobie w taki sam sposób, jak Ty o Nim. Pewnie wyszedł teraz z kumplami i wróci późną nocą, a Ty nie jesteś Jego pierwszą myślą w żadnej minucie. Nie wspomina chwil z Tobą spędzonych, nie czyta dziesięć razy tych samych wiadomości, bo pewnie już dawno je usunął. Myśli o Tobie, jak o każdej innej dziewczynie minionej przed chwilą na ulicy. Co z tego, że wymieniliście parę uśmiechów, kilka słów i masę spojrzeń. Tylko dla Ciebie czas poświęcony dla Niego, znaczył dużo. To Ty starałaś się być tam, gdzie On powinien pojawić się w danej chwili. Ubiegałaś się o spotkanie z Nim, o krótką niezobowiązującą rozmowę. Ubzdurałaś sobie to wszystko. Chciałaś by Cię pokochał, byś była dla Niego wszystkim. Pragnęłaś być Jego całym światem, a On nawet nie starał się być w Twoim świecie.
|
|
 |
|
tęsknota mi się wylała. poplamiła ulubiona sukienkę. nie dbam o sukienkę, po prostu szkoda mi tęsknoty.
|
|
 |
|
Zgasłam. To jest tak, że jak przez tyle miesięcy żyjesz na tak wysokich obrotach i nie masz czasu, ani pomyśleć, ani odreagować, to w końcu coś musi się w Tobie złamać. W końcu wszystko do Ciebie dociera i nie możesz dłużej od tego uciekać. I to właśnie ten moment, w którym muszę się zmierzyć z własnym życiem.
|
|
 |
|
Chciałabym kiedyś usłyszeć proste: 'Jesteś taka, jakbym chciał'.
|
|
 |
|
Wiesz, że jeśli Ty skończysz, to ja razem z Tobą. Tyle, że ja chyba nie chcę jeszcze kończyć. Obiecałam sobie, że się nie poddam. I Tobie radzę zrobić to samo. A jeśli się nie powiedzie... Wtedy wrócimy tutaj znów. Obydwoje. / fadetoblack
|
|
|
|