 |
|
uśmiecham sie...ale kurde, płaczę. myślałam, że przyjedzie, że posiedzi ze mną, przytuli mnie...może gdybym mu powiedziała jak bardzo jest chujowo.
jak bardzo jestem chujowa.
jak bardzo nienawidzę mojego życia.
jak bardzo boję się samotności.
jak bardzo często płaczę
jak bardzo zawiodłam się na KAŻDYM z moich przyjaciół... każdy mnie zawiódł...każdy...
|
|
 |
|
przepraszam Cię, lecz życie takie jest, i nie potrafię zmienić siebie, przepraszam Cię, lecz życie takie jest, nauczę się oddychać bez Ciebie...wiele przejść trzeba prób, razy wiele upaść i wstać...
|
|
 |
|
dajcie mi jakiś wazon.
rozbiję go.
|
|
 |
|
nikt nie ma takich miękkich ust jak on
|
|
 |
|
kiedy do mnie mówisz nic nie słyszę, bo tylko patrzę na Twoje usta, chwilami w oczy, i zastanawiam się jak ktoś tak piękny może tak bardzo kłamać.
mimo że tak na prawdę nie mam podstaw by oskarżać cię o kłamstwa...
|
|
 |
|
nie wiem co myśleć, czuję że mi już za bardzo zależy, czyli się stało..
|
|
 |
|
nie wyobrażam sobie co by było gdyby teraz, po raz kolejny pękło mi serce...
boję się
|
|
 |
|
ja mam wiarę, ty masz szybki wóz..
|
|
 |
|
lubię udawać taką zawstydzoną samym faktem że mnie dotykasz
|
|
 |
|
Tak słodko złapałeś mnie za pupę, i podniosłeś lekko do góry...założyłam nogi o Twoje biodra, i zacząłeś nami bujać... mówiłeś coś, ale ja cię nie słyszałam, może nie chciałam, może nie musiałam... całowałeś mnie w szyję, w piersi i po ramionach... muskałeś moje policzki i przygryzałeś usta... a ja myślałam tylko, że nie mogę się w Tobie nigdy zakochać.
|
|
|
|