głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika littlestar

kochała go za to że był taki inny.. nie łapał ją za tyłek przed kolegami  żeby się popisać. jego życie nie obracało się wokół imprez i użytków. nie zależało mu tylko na seksie. ona nie była jego zabawką   szanował ją. była jego panią  sensem istnienia  powodem dla którego rano wstawał z łóżka i szedł do sklepu po pieczywo  tylko po to by mogła zjeść świeże bułeczki   dbał o nią. był jej wielką miłością  jak również najlepszym przyjacielem. kochała w nim wszystko począwszy od włosów aż po palce u stóp. zawsze gdy słyszała jego głos lub w pobliżu czuła jego obecność czuła mrowienie w żołądku  tzw. motylki. buszowały w jej brzuchu a serce łomotało jak szalone. miała w nim bratnią dusze i wiedziała ze kiedyś pragnie mieć z nim gromadkę dzieci  że to z nim chce się zestarzeć. wolała kłócić się z nim niż wyjść ze znajomymi. był dla nie idealny w każdym calu. i była pewna jednej rzeczy jak jeszcze niczego: nigdy  przenigdy nie chciała go stracić.

nopromises dodano: 2 marca 2011

kochała go za to że był taki inny.. nie łapał ją za tyłek przed kolegami, żeby się popisać. jego życie nie obracało się wokół imprez i użytków. nie zależało mu tylko na seksie. ona nie była jego zabawką - szanował ją. była jego panią, sensem istnienia, powodem dla którego rano wstawał z łóżka i szedł do sklepu po pieczywo, tylko po to by mogła zjeść świeże bułeczki - dbał o nią. był jej wielką miłością, jak również najlepszym przyjacielem. kochała w nim wszystko począwszy od włosów aż po palce u stóp. zawsze gdy słyszała jego głos lub w pobliżu czuła jego obecność czuła mrowienie w żołądku, tzw. motylki. buszowały w jej brzuchu a serce łomotało jak szalone. miała w nim bratnią dusze i wiedziała ze kiedyś pragnie mieć z nim gromadkę dzieci, że to z nim chce się zestarzeć. wolała kłócić się z nim niż wyjść ze znajomymi. był dla nie idealny w każdym calu. i była pewna jednej rzeczy jak jeszcze niczego: nigdy, przenigdy nie chciała go stracić.

Siedziała na podłodze na okurzonym strychu szukając w pudłach starych zabawek  które mogły by się przydać dzieciom z domu dziecka. Otwierając kolejne pudło owinięte szarą taśmą klejącą na dnie pudła znalazła kamień  naszyjnik w kształcie serca i notes. Patrząc na te trzy rzeczy rozpłakała się głośno przywracając do głowy wspomnienia z ich pierwszego spotkania  kiedy on rzucając z kolegami kaczki na wodzie niechcący trafił w jej nogę. Ściskając w ręce naszyjnik przypomniała sobie że dostała go od niego tego samego dnia gdy go straciła. Wzięła do ręki notes w którym wszystko opisywała  grzbietem dłoni otarła łzy spływające jej po twarzy  otworzyła notes i przeczytała swój ostatni wpis  Jego już nie ma i to przez pijanego kierowcę  który jechał za szybko...

nopromises dodano: 2 marca 2011

Siedziała na podłodze na okurzonym strychu szukając w pudłach starych zabawek, które mogły by się przydać dzieciom z domu dziecka. Otwierając kolejne pudło owinięte szarą taśmą klejącą na dnie pudła znalazła kamień, naszyjnik w kształcie serca i notes. Patrząc na te trzy rzeczy rozpłakała się głośno przywracając do głowy wspomnienia z ich pierwszego spotkania, kiedy on rzucając z kolegami kaczki na wodzie niechcący trafił w jej nogę. Ściskając w ręce naszyjnik przypomniała sobie że dostała go od niego tego samego dnia gdy go straciła. Wzięła do ręki notes w którym wszystko opisywała, grzbietem dłoni otarła łzy spływające jej po twarzy, otworzyła notes i przeczytała swój ostatni wpis "Jego już nie ma i to przez pijanego kierowcę, który jechał za szybko..."

babka na polskim czytała tekst w pewnym momencie przeczytała ' a on powiedział   kocham ją ' nie wytrzymałam   wstałam i wybuchłam krzykiem na całą klasę ' a ja jego !' klasa od razu zapomniała o tekście i skupiła się na mnie . ktoś spytał się kogo . na co nie przejmując się babką wykrzyczałam ' tego pieprzonego debila o tak zajebistych oczach  w które mogła bym patrzeć 24 h na dobę   tego o rok starszego głupiego idiotę który jest równie niesamowity   przy którym się nigdy nie boje   tego tego mojego ulubionego misiaka   który .. ' nagle otworzyły się drzwi do klasy a w nich stanął On . uśmiechnął się i bezceremonialnie zwrócił się do mnie ' usłyszałem Cię na korytarzu i zastanawiałem się co się dzieje ale widzę że wszystko ok   to do przerwy ' i zamknął drzwi . wtedy wyszeptałam ' który właśnie wyszedł z klasy . ' usiadłam po czym dodałam ' Pani mogę iść do łazienki ?

nopromises dodano: 2 marca 2011

babka na polskim czytała tekst w pewnym momencie przeczytała ' a on powiedział - kocham ją ' nie wytrzymałam , wstałam i wybuchłam krzykiem na całą klasę ' a ja jego !' klasa od razu zapomniała o tekście i skupiła się na mnie . ktoś spytał się kogo . na co nie przejmując się babką wykrzyczałam ' tego pieprzonego debila o tak zajebistych oczach, w które mogła bym patrzeć 24 h na dobę , tego o rok starszego głupiego idiotę który jest równie niesamowity , przy którym się nigdy nie boje , tego tego mojego ulubionego misiaka , który .. ' nagle otworzyły się drzwi do klasy a w nich stanął On . uśmiechnął się i bezceremonialnie zwrócił się do mnie ' usłyszałem Cię na korytarzu i zastanawiałem się co się dzieje ale widzę że wszystko ok , to do przerwy ' i zamknął drzwi . wtedy wyszeptałam ' który właśnie wyszedł z klasy . ' usiadłam po czym dodałam ' Pani mogę iść do łazienki ?

Leżysz w wannie. Myślisz  że już nie masz w sumie po co żyć  chociaż tak naprawdę całe życie przed Tobą. Zanurzasz głowę. Kończy Ci się tlen w płucach. Mroczki przed oczami  nieregularne bicie serca jak na jego widok. Słyszysz za drzwiami łazienki ktoś puka i mówi:    Kochanie żyjesz? Wychodź bo już z godzinę tam siedzisz.  Myślisz  czy opłaca Ci się wynurzać. Można się przecież utopić. Zastanawiasz się  kalkulujesz  dla kogo tak naprawdę sie liczysz. Po tych kilku minutach  słowach  z przyśpieszonym oddechem wynurzasz głowę. Masz silne zawroty glowy  słabo Ci. Żałujesz swojego czynu  myślisz  że mogłabyś to zrobić. Że jesteś pieprzoną  słabą suką. Ale mimo to nalewasz szamponu na dłoń i zaczynasz myć głowę.

nopromises dodano: 2 marca 2011

Leżysz w wannie. Myślisz, że już nie masz w sumie po co żyć, chociaż tak naprawdę całe życie przed Tobą. Zanurzasz głowę. Kończy Ci się tlen w płucach. Mroczki przed oczami, nieregularne bicie serca jak na jego widok. Słyszysz za drzwiami łazienki ktoś puka i mówi: - "Kochanie żyjesz? Wychodź bo już z godzinę tam siedzisz." Myślisz, czy opłaca Ci się wynurzać. Można się przecież utopić. Zastanawiasz się, kalkulujesz, dla kogo tak naprawdę sie liczysz. Po tych kilku minutach, słowach, z przyśpieszonym oddechem wynurzasz głowę. Masz silne zawroty glowy, słabo Ci. Żałujesz swojego czynu, myślisz, że mogłabyś to zrobić. Że jesteś pieprzoną, słabą suką. Ale mimo to nalewasz szamponu na dłoń i zaczynasz myć głowę.

jednym słowem doprowadzasz mnie już do szału   !!!!!

nopromises dodano: 2 marca 2011

jednym słowem doprowadzasz mnie już do szału !!!!!

czasami jej życie wygląda tak jak prawdziwa bajka   ale później ten czar pryska.....

nopromises dodano: 2 marca 2011

czasami jej życie wygląda tak jak prawdziwa bajka , ale później ten czar pryska.....

Bo czasami każdy chce zostać sam na przemyślenie pewnych spraw !!!

nopromises dodano: 2 marca 2011

Bo czasami każdy chce zostać sam na przemyślenie pewnych spraw !!!

I te twoje światełko w oku ..:P

nopromises dodano: 2 marca 2011

I te twoje światełko w oku ..:P

Przechodzisz i się uśmiechasz   no tragedia jakaś.

yourimagination dodano: 28 luty 2011

Przechodzisz i się uśmiechasz - no tragedia jakaś.

zobaczył mnie w tragicznym stanie. potargane włosy  rozmazany tusz  wczorajsza sukienka. pomimo  tego przytulił do siebie  pocałował delikatnie  jak nigdy i wyszeptał 'wciąż Cię kocham.'

psychosound dodano: 28 luty 2011

zobaczył mnie w tragicznym stanie. potargane włosy, rozmazany tusz, wczorajsza sukienka. pomimo, tego przytulił do siebie, pocałował delikatnie, jak nigdy i wyszeptał 'wciąż Cię kocham.'

A jednak muszę godzić się nieustannie z własnym buntem  rozgniewanym serce  okaleczonym ciałem  chorą duszą  samotnymi powrotami. Trzeba się z tym pogodzić  bo nie ma innej drogi.

psychosound dodano: 28 luty 2011

A jednak muszę godzić się nieustannie z własnym buntem, rozgniewanym serce, okaleczonym ciałem, chorą duszą, samotnymi powrotami. Trzeba się z tym pogodzić, bo nie ma innej drogi.

stałam w deszczu jak ostatnia desperatka. nie zważałam na deszcz przez który niemal oślepłam. nie wzruszał mnie fakt  że moje włosy zaraz zaczną się kręcić jak oszalałe z powodu wilgoci. stałam w deszczu  mocząc moje ulubione trampki w kałuży i patrzyłam na Ciebie  pochłaniając Cię wzrokiem. niebo płakało deszczem  a ja zapomniałam o Bożym świecie w tym o istnieniu parasolki  którą złożoną trzymałam w dłoni.

psychosound dodano: 28 luty 2011

stałam w deszczu jak ostatnia desperatka. nie zważałam na deszcz przez który niemal oślepłam. nie wzruszał mnie fakt, że moje włosy zaraz zaczną się kręcić jak oszalałe z powodu wilgoci. stałam w deszczu, mocząc moje ulubione trampki w kałuży i patrzyłam na Ciebie, pochłaniając Cię wzrokiem. niebo płakało deszczem, a ja zapomniałam o Bożym świecie w tym o istnieniu parasolki, którą złożoną trzymałam w dłoni.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć