 |
|
Moje dłonie są ciężkie, toczę ze sobą bitwy
Wiem jak trudno jest czasem złożyć je do modlitwy
Brakuje mi pokory, serce krzyczy litości
Ziomuś wiem, że nie jestem żadnym wzorem świętości.
|
|
 |
|
Ranisz tych, na których zależy Ci najbardziej.
|
|
 |
|
Tak nie miało być, że ranię ludzi i ich nie przepraszam,, Lecz pierdole wasze bóle, nigdy nie powiem przepraszam.
|
|
 |
|
Za dużo wypłakałam, żeby teraz żałować.
|
|
 |
|
Nigdy się nie odwarzysz na zawsze ode mnie odejść.
|
|
 |
|
Nie skrzywdzisz mego serca. Ono jest ze stali, zimne. Rany to tylko draśnięcia.
|
|
 |
|
Kochałam Ciebie ranić, chciałam widzieć Cię gdy płaczesz.
|
|
 |
|
Zapomniałem o was wszystkich, jak wy o mnie gdy prosiłem o waszą pomoc.
|
|
 |
|
Każdy się dopierdala, że jestem taki, a nie inny. Że mam we wszystko wyjebane, że jestem winny. Że ciągle płaczesz przeze mnie, że jestem zły.
|
|
 |
|
Nie zapomnę, nie wybaczę, że jestem niechcianym dzieckiem.
|
|
 |
|
you're right, I'm crazy but you know what else? I don't give a fuck
|
|
 |
|
szanuj wspomnienia, nigdy nie wystawiaj ich na próbę, bo tylko one nie odchodzą tak jak ludzie
|
|
|
|