 |
|
Sprawdzam ziomala, wydoroślał, zaczął jarać.
|
|
 |
|
Niekiedy udaję, że nie widzę, innym razem się śmieję, specjalnie uśmiecham, a czasem po prostu bezczelnie patrzę.
|
|
 |
|
A przecież nie chcę źle, przecież już wiem jak to boli, mimo tego i tak zawsze, muszę coś spierdolić.
|
|
 |
|
Chcemy ze sobą być, kochać się, kraść gwiazdy z nieba, a na chwilę obecną nie potrafimy normalnie porozmawiać.
|
|
 |
|
Myślę więc, że jestem głupcem,jestem zakochanym głupcem, ale jestem gotowa zostać tutaj i ogrzewać się w chwale jego serca,chyba jestem zakochanym głupcem,
ale jestem gotowa wyglądać głupio, dopóki nie będę miała dosyć.
|
|
 |
|
Wiem, że w waszych oczach nie jest doskonały,
ale w jakiś sposób jest nieskazitelny w moich.
|
|
 |
|
Poczekam na ciebie nieznajomy tyle ile będzie trzeba.. napewno się nie zawiodę.
|
|
 |
|
Ktoś będzie za tobą tęsknił,a tym kimś jestem ja.
|
|
 |
|
Próbuję być dużą dziewczynką, ponieważ nie chcę być powodem,dla którego nie wyjdziesz.
|
|
 |
|
I myśli, że w końcu co może obchodzić Boga ktoś taki jak on. Nic. Bóg jest szczęśliwy. Ma swoje gwiazdy.
|
|
 |
|
Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu. Czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nieważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. Nie będziesz już nigdy czuć się jak trzy metry nad niebem...
|
|
|
|