 |
|
Gdyby przypomniało Ci się, że istnieję, to zadzwoń. Daj znać, że żyjesz, jesteś szczęśliwy, i nie masz powodów do zmartwień.
|
|
 |
|
praktycznie to przegryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię .
|
|
 |
|
Twoje spojrzenie, ja wymiękam.
|
|
 |
|
Nie potrafię z Ciebie zrezygnować, przepraszam.
|
|
 |
|
zamiast ją mijać, poczuj rzeczywistość.
dla niektórych przeszłość to przyszłość.
|
|
 |
|
Czasem jest lepiej podjąć ryzyko i mieć wspomnienia niż
opowiadać później dzieciom jak się uczyliśmy do późna zamiast chodzić na imprezy.
|
|
 |
|
"Bo mamy plany, coraz częściej motamy się z nimi jak pojebani.''
|
|
 |
|
Zbyt rzadko Cię widuję, by móc powiedzieć, że "jestem szczęśliwa"
|
|
 |
|
to niewiarygodne jak zawładnął moim światem, sercem, myślami. jak cholernie uzależnił moje oczy, serce, dłonie od swojej osoby. jak perfekcyjnie i bez żadnych obaw pozwolił mi się w sobie zakochać. pozwolił mi wkroczyć do życia, pozwolił mi być. I ODSZEDŁ.
|
|
 |
|
prawda jest taka, że czasami brakuje mi Ciebie tak bardzo, że ledwo mogę to znieść.
|
|
 |
|
wkuwam jakieś słówka z francuskiego, które mimo wszystko nie mogą odciągnąć moich myśli od Niego. schodzę na dół i wstawiam wodę na kawę. już kolejną, by nie zasnąć i zachować cenny czas na myśli o Nim. spoglądam przez okno i przyglądam się stojącej na ogrodzie ławce. kiedyś w letnią noc snuł tam plany i marzenia o Naszej przyszłości, o domu i dzieciach. zabieram kubek i wracam z powrotem do siebie. siadam i przysłuchuję się ogromnej ciszy jaka panuje w tym pomieszczeniu. nie słychać ludzi na ulicy, samochodów, a nawet psa drapiącego w drzwi. to życie we mnie umarło, wraz z odejściem najważniejszej osoby na tej ziemi. [ yezoo ]
|
|
 |
|
to, że kocham na Ciebie patrzeć to nie zmienia faktu, że jesteś dupkiem.
|
|
|
|