 |
|
' Wariatem jest ten , kto żyje w swoim własnym świecie , jak schizofrenicy , psychopaci czy maniacy . Albo inaczej : ten kto jest inny niż reszta .
|
|
 |
|
' Najbardziej będę tęsknić za tą chwilą , kiedy to po powrocie do domu nadal czułam Twój zapach na sobie .
|
|
 |
|
jesteś jak potężny deser z ogromną ilością bitej śmietany. jak już się na Ciebie skuszę to nie mogę się oprzeć. zaczęło się na papierosie. skończyło na butelce wina, wyłączonym telefonie i zamkniętych drzwiach. chciałam Cię tylko zasmakować, a skończyło się na tym, że zjadłam Cię w całości krusząc przy tym na całe swoje życie.
|
|
 |
|
zarzuciłeś mi że się Tobą zabawiłam. że nic dla mnie nie znaczyłeś. że nie zdaje sobie sprawy z powagi uczuć. patrzyłam z niedowierzeniem na Ciebie.. wybuchając piskliwym głosem : Nie zapierało mi dechu w piersiach na sam widok Twoich oczu.. nie uginały mi się kolana podczas gdy uśmiechałęś się na szkolnym korytarzu przesuwając reką w tłumie po moim biodrze. Nie cieszyłam się jak kretynka podczas czytania głupich dwóch słów od Ciebie... ii to ja nic nie czułam tak ? ciekawa teoria kochanie.
|
|
 |
|
Kolejny wieczór spędziła tak samo. Po godzinnej kłótni z rodzicami wybiegła z domu biorąc pierwszą lepszą bluzę spod sterty ubrań.Poszła w swoje ulubione miejsce..Tłumiła to w sobie to co ją boli od kilku miesięcy.. Czując krople deszczu na ramionach zarzuciła na siebie wziętą bluzę. Nie mogła uwierzyć własny oczom.To.. jego bluza. z doszytym od niej dawno temu serduszkiem po lewej stronie . Poczuła zapach ulubionych perfum, nie mogąc zrozumieć jak to możliwe, że tak długo się trzymają. Odczuła ścisk w talii. Była pewna że to tylko wytwór wyobraźni.. Odwróciła z niedwierzeniem głowę. Zrozumiała skąd ten zapach. W jednej chwili zobaczyła cały swój świat. W jęgo tęczówkach dostrzegła łzy, które skapały po wiecznie zarumienionym policzku. W pośpiechu otarła je końcem rękawa, wsłuchując się w jego słowa. Przerywając mu w połowie przeprosin wtopiła się w jego wargi składając na nich czuły pocałunek.Uśmiechnął się porozumiewawczo już nigdy jej nie wypuszczając z objęć wyszeptał 'Przepraszam'
|
|
 |
|
jest coś w czym jestem dobra - w traceniu ludzi których kocham
|
|
 |
|
Za te wszystkie chwilę z tamtych lat, za problemy których nigdy nie jest brak -
|
|
 |
|
Wszystko czego pragnę, jest tym, czego nie ma i głęboko ukrytą myślą o tym co było...
|
|
 |
|
Podświadomie wiem, że stać mnie na więcej, ale nie umiem się postawić...
|
|
 |
|
gdybym była normalna, już dawno bym zwariowała.
|
|
 |
|
Po prostu chciała z nim być. Chodź nie wiedziała, dlaczego. I jak go zdobyć. Jedyne co wiedziała to to, że - mimo wszystko - był jedynym o którym myślała. Jedynym, na którym jej zależało.
|
|
 |
|
Tak. Przyznaje się, nie ma godziny, w której bym o Tobie nie pomyślała. Nie ma dnia, w którym nie spojrzałabym na Twoje zdjęcie. A to wszystko przez to, ze jesteś tak blisko, a jednak tak cholernie daleko...
|
|
|
|