 |
|
szkoda, że w telefonie pomiędzy opcją 'odbierz' a 'odrzuć' nie ma 'spierdalaj'
|
|
 |
|
Ciemna strona ludzkiego serca. Niewielu dotrzymuje tempa
Jestem z tobą, wyciągnięta ręka.
|
|
 |
|
tylko Ty nie widzisz teraz smutku w moich oczach.
|
|
 |
|
przestanę Cię kochać , zaraz po tym jak schudnę , ogarnę pokój i przestanę bać się pająków .
|
|
 |
|
To jest problem wiesz, dusi mnie wszechświat. Chce złapać oddech, lecz brak tu powietrza.
|
|
 |
|
Na sercu kamień, z ust cisza. I znów się nie znamy, i mijamy wśród pytań. Myślisz, że będzie spoko? Wątpię. Nie obchodzi mnie co mówisz o mnie.
|
|
 |
|
W innym życiu byłabym twoją dziewczyną
Dotrzymalibyśmy swoich obietnic, sprzeciwilibyśmy się światu
W innym życiu sprawiłabym, byś został.
|
|
 |
|
to, że masz kawałek plastiku w portfelu nie oznacza, że jesteś dorosła, jeszcze trzeba myśleć i postępować jak pełnoletnia...
|
|
 |
|
-właściwie dlaczego nie masz chłopaka? - mam za dużo problemów na głowie, niepotrzebny mi następny.
|
|
 |
|
Każde z Jego słów tkwi gdzieś w sercu. W podświadomości słyszysz Jego barwę głosu. Rozmawiasz z Nim w myślach. Kreujesz przed snem różne sytuacje. Z nim w roli głównej. Z wami. Brakuje Ci Jego dotyku. Tych niepewnych muśnięć opuszka kciuka o Twój polik. Chcesz ponownie poczuć na szyi Jego przyspieszony oddech. Dręczą Cię wspomnienia. Nie ma na nie sposobu. Możesz się łudzić, że zatrze je czas. Właściwie to prawda. Ale potrzebujesz na to bardzo wiele czasu. Podobnie jak na poskładanie pękniętego serducha w całość. Ocierasz częściej łzy. Czasami się łamiesz. Paraliżuje Cię tęsknota. Wszystko zabija Cię od wewnątrz. Znowu się poddajesz. Nie masz sił walczyć. Wyciągasz białą flagę, sygnalizując wycofanie się z walki. Zwyczajnie przegrywasz. Podejmujesz próby ratowania wszystkiego. Bezskutecznie. Nadal się wyniszczasz. Powolnie umierasz. Uśmierca Cię przeszłość.
|
|
 |
|
przygryzł moje wargi , które wcześniej były chłodne. rozgrzał je , a zarazem moje ciało. moje dłonie pozostały lodowate , gdy dotykałam jego policzka , zawsze mruczał z zimna.
|
|
|
|