 |
|
patrzyła na jego oddalającą się sylwetkę. ust wydobywał się gęsty dym, który przesiąkał jego bluzę. stała na środku ulicy nie zważając na trąbiące auta. jej łzy zaczęły spływać, a serce walić o kilkaset uderzeń za szybko. mogłoby się wydawać że lada chwila jej żebra połamią się na pół wraz z maleńką pompą z powodu zbyt dużego bólu. nie zważała nawet na krople deszczu, które mieszały się ze łzami. które rozmywały staranny makijaż. żałowała jedynie że nie potrafi też zmyć cierpienia i pustki jakiej po sobie zostawił ten skurwiel, którego mimo wszystko nadal tak bardzo kochała. / nie moje
|
|
 |
|
" KIedy byłem , kiedy byłem małym chłopcem.."
|
|
 |
|
cz.3Uwielbiałam jego dotyk.
To, że gładził moje włosy, czule rozkoszując się ich zapachem.
Nade wszystko jednak kochałam jego słowa. To jak do mnie mówił, dzielił się ze mną wszystkimi myślami i uczuciami. Rozmowa z nim była tym czego potrzebowałam najbardziej. Od zawsze wiedziałam, że mogę mu powiedzieć wszystko. Był dla mnie oparciem
, najwspanialszym przyjacielem ♥
|
|
 |
|
cz.2Jego zapach, słodki zapach jego perfum.
To, że o mnie dbał.
To, że wiedział co lubię i to, że potrafił mnie rozśmieszyć i podnieść na duchu.
To, że spędzał ze mną tyle czasu, dzielnie słuchając moich słów, zawsze gotowy na to, aby mi pomóc.
Tak naprawdę uwielbiałam w nim wszystko. To wszystko czym różnił się od każdego innego chłopaka.
To, że chodził ze mną za rękę, wiernie czekając, nawet bez słowa wyrzutów mimo mojego spóźnienia.
To, że zawsze o mnie pamiętał.
To, że szanował moją szaloną, wariacką naturę i z czasem już razem ze mną inaczej spoglądał na świat.
Kochałam w nim to, że uważał, że jestem wyjątkowa, niepospolita, idealna. W tak wspaniały sposób pomagał mi dostrzegać w sobie piękno.
|
|
 |
|
cz1.Byłam szczęśliwa. Pełna radości, z uśmiechem witająca nowe nadzieje.
Czułam niewypowiedzianą siłę, wiedząc, że każdego dnia mogę widzieć jego twarz, jego oczy, być blisko niego. Sama jego obecność sprawiała, że kręciło mi się w głowie, a serce biło nowym, nieposkromionym rytmem.
Jego dłonie, którymi otulał moje złaknione ciepła ręce, były tym co uwielbiałam w nim najbardziej.
I oczy pełne radosnych błysków.
I to w jaki sposób na mnie patrzył, jakbym była tą jedną, jedyną, najbardziej upragnioną.
Kochałam jego spojrzenie.
I usta.
I to w jaki sposób mnie całował. Zdarzały się momenty, w których zapierało mi dech w piersiach, brakowało tlenu. Samym tylko pocałunkiem sprawiał, że chciało się marzyć i śnić. Stwarzał nowy, lepszy świat, który by istniał tylko dla nas. To prawdziwe uczucie powoduje, że bliskość dwóch osób staje się, czymś tak niesamowitym.
Uwielbiałam tą jego delikatność.
To w jaki sposób trzymał mnie w objęciach.
Jego dzielenie się ze mną swoimi troskami i problemami.
|
|
 |
|
Dopiero wtedy poznasz naprawdę czym jest tęsknota, gdy każda sekunda wyda Ci się wiecznością, czekając na wiadomość od ukochanej osoby.
|
|
 |
|
to nie tak , że się poddałam . po prostu daję spokój , bo to nie ma żadnego sensu , a niedługo nie będzie miało znaczenia
|
|
 |
|
Zaczęłam mówić jak dziecko, niekiedy pisać jak dziecko, myśleć jak dziecko. Może w ten sposób uda mi się wrócić do bezproblemowego dzieciństwa.
|
|
 |
|
' jeśli już mam Cię kochać bez wzajemności do końca życia , to daj mi chociaż dożywotni zapas marihuany. ' / ejszmatomwryjsiesmiej
|
|
 |
|
' zależy mi na Tobie jak na pustej szklance po drinku. '
|
|
 |
|
' znów nie jest tak jak miało być, ogarnij się i nie patrz w tył. jesteś zbyt dobra. '
|
|
 |
|
' pożarte serca zapijam wódką . ' / scoobychrupek
|
|
|
|