 |
|
jesteś tylko jak tanie papierosy kupione w przydrożnym zajeździe, chwilowa atrakcja.
|
|
 |
|
lubię zachwycać się twoją obecnością. wystarczy mi, że jesteś.
|
|
 |
|
daj mi parę rad, jak swobodnie posługiwać się życiem.
|
|
 |
|
najokropniejszą torturą byłaby wiadomość, że już nigdy cię nie zobacze.
|
|
 |
|
albo jestem w niebie, albo pomyliłam cie z kimś innym.
|
|
|
|