 |
|
Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym, zresztą tez nie okresowym. Szczęście to po prostu skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno nią znieść. Znika równie szybko jak się pojawia. I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za najwspanialszy dar.
|
|
 |
|
samotność zgwałcona ciepłem twojego oddechu .
|
|
 |
|
a czasem jest tak że po długiej podrózy nie ma już do czego wracac ....
|
|
 |
|
pokłóciłam się ze szczęściem, nadzieje kopnęłam w dupe, miłość wyzywałam od szmat, a ze smutkiem pije wódke.
|
|
 |
|
nie bawię się mężczyznami więcej niż oni mną. nie zostawiam nikogo rozkochanego, we łzach.
|
|
 |
|
po prostu wiem, że równie łatwo zakochać się w draniu, jak w cudownym facecie. selekcja to konieczność. szczególnie gdy się ma pecha i przyciąga gnojków.
|
|
 |
|
ach nawina idiotka? fałszywa męska dziwka!
|
|
 |
|
powinnaś (...) mieć pewność o tym, czego potrzebujesz
w łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie,
w tłumie i sama, potrzebna i niechciana.
|
|
 |
|
my, kobiety, jesteśmy kochliwe. a kiedy się zakochamy,
tak baaardzo, na śmierć i życie - chcemy wiedzieć,
co na to obiekt naszej miłości ..
|
|
 |
|
lubię te momenty, gdy świt nie ma jeszcze chwili.
|
|
 |
|
pocałunek do czegoś już zobowiązuję, tak myślałam. ale cóż, Twoje postępowanie przeczy chyba wszystkim regułom przeze mnie przyjętym.
|
|
 |
|
myślisz pewnie.
zwyczajna i spokojna dziewczyna.
otóż nie.
popatrz w oczy. widzisz?
są brązowe, tak brązowe i duże.
moja duma.
podobno ładne. podobno niezwykłe. może i.
ale widzisz co jest w nich?
nie.
a dlaczego? bo patrząc nie widzisz.
nielogiczne? otóż znowu pomyłka.
popatrz dobrze. teraz widzisz?
tak to strach i lęk przed porażką.
popatrz głębiej i dokładniej.
otóż to! masz racje!
jest jeszcze obawa przed odrzuceniem i samotność wśród znajomych.
tak? widzisz coś jeszcze?
znowu dobrze. tak to malutkie i skulone coś w moich oczach to nadzieja.
nadzieja na lepsze jutro..
|
|
|
|