 |
|
Nigdy nie sądziłam, że w kimś zupełnie obcym można znaleźć tyle zrozumienia i radości. Te Jego oczy, kiedy mnie zobaczył, jak wróciłam do domu, ten uśmiech, który pojawił się na Jego twarzy, to coś niezwykłego, coś niezapomnianego. Zobaczył mnie, swoją byłą uczennicę, która bez większego problemu jechała przed siebie do końca własnej ulicy, aby zawrócić. Kiedy widział, jak podjeżdżam i parkuję tuż naprzeciw Jego auta, automatycznie wyszedł, aby się przywitać. Nie wiedziałam, jak mam się zachować. Czy skakać ze szczęścia, czy podać mu rękę, czy może przytulić się do Niego i podziękować mu za wszystko to co dla mnie zrobił, choć nie musiał? Do tej pory się nad tym zastanawiam. Bo nie mogę uwierzyć, że jest ktoś w moim życiu, kto nie patrzy na mnie źle, kto nie ocenia mnie z góry, jak inni. Lecz pomimo wszystko jest to dla mnie ktoś, kto potrafi mi pokazać, że życie choć przez moment może być inne, piękniejsze. I jestem mu wdzięczna za to, że chce mi pomagać wbrew wszystkiemu i wszystkim.
|
|
 |
|
biegnę pod górkę i na nowo jestem sama z tym wszystkim. nie daję sobie już rady, wysiadam. psychicznie i emocjonalnie coś rozrywa moje ciało, moje resztki duszy i serca. to boli, tak boli, że nie wytrzymuję już. szukam ucieczki od tego. nie chcę, aby tak toczyło się moje życie, które jest tylko kartką papieru, którą każdy drze. nie umiem mówić o uczuciach, nie umiem też mówić o emocjach. jestem słaba, bezsilna. rozgoryczona od środka, ale i zarazem pusta uczuciowo. nie ma już ludzi wokół mnie, nie ma nikogo komu by choć w minimalnym. jednym procencie na mnie zależało. płacę za własne błędy i targam się z wahaniami emocjonalnymi, które pchają mnie w nieczyste kierunki. zastanawiam się czy nie obrać sobie tej właśnie drogi, którą zakończę to? wiem, że nikt nie zauważy mojego zniknięcia. skoro teraz nikt nie odczuwa mojej nieobecności, to dalej nikt nawet nie pomyśli, aby za mną zatęsknić. boję się tego właściwie. boję się, że już na zawsze zostałam sama.
|
|
 |
|
Albo przyszli pan Rozsądek i pani Logika i kazali zostawić Ci nieudacznika. // Skor
|
|
 |
|
Sercem i dusza oddany, w ogień za niego. Dziś z perspektywy czasu mówię sobie: "Nie ma tego złego..”
|
|
 |
|
"Im dłużej żyję tym więcej widzę jak
w ludzkich sercach fałsz rośnie,
więc stawiam kroki ostrożnie
i wiem, że nigdy nie zabłądzę."
|
|
 |
|
"Szanuj ludzi naprawdę
i nie bądź pseudo-prawilny.
Czas ich obudzi przed Bogiem,
to oni będą winni."
|
|
 |
|
"Broń Boże nie zazdrościć
nigdy, nikomu, niczego.
Trzymać się pionu.
Nie schodzić poniżej poziomu swego"
|
|
 |
|
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie,
a światłość wiekuista nich mu świeci
na wieki wieków. Amen.
|
|
 |
|
Przywilejami los nierówno nas obdarza,
chociaż żyjemy tutaj według przykazań..
|
|
 |
|
Serca złamane, Ty wypijesz morze wódki, ona wylewa morze łez, nie umiesz tak. Każdy wspólny rok w głowie tak kurewsko utkwił, że nie potrafisz wrócić na dawny szlak.
|
|
|
|