 |
|
Yes... It's a beautiful lie...
|
|
 |
|
Tata chyba wyczuł, że ze mną coś nie tak, wszedł do pokoju z kubkiem herbaty i czekoladowym pączkiem. Jedynie, co od niego usłyszałam: "Młoda nie łam się. Uszy do góry. Po czym wyszedł. Wiedział, że w takich sytuacjach nie jestem zbyt wylewna i nie będę miała ochoty na zwierzenia. Za to właśnie go kochałam.
|
|
 |
|
Wieczorny wiatr otulał wolno spływające łzy po policzkach.
|
|
 |
|
Każdy jego dotyk, pocałunek dawał jej niesamowitą energię do życia, do działania... Czuła, że może wiele, a teraz... teraz to działa ze względu na resztki instynktu samozachowawczego jaki jej pozostał.
|
|
 |
|
- Patrz prawdziwa miłość. - Jasne, 11 zł za kilogram.
|
|
 |
|
Zobaczysz pewnego dnia nie poznasz mnie na ulicy, twoją uwagę zwróci dźwięk obcasów... Pomyślisz co to za panna, skądś ją kojarzę? I wtedy przejdę bez żadnych emocji obok Ciebie... Przypomnisz sobie zapach moich perfum i zobaczysz ten błysk w oku , lecz dopiero wtedy dotrze do Ciebie, że ten błysk zawdzięczam temu facetowi w którego stronę zmierzam... A Tobie jedynie pozostaną wspomnienia tamtych chwil.
|
|
 |
|
-Słyszysz to? - Nic nie słyszę. - Dla Ciebie to jest cisza, a ja słyszę każde bicie mojego serca...
|
|
 |
|
- Tato...? - tak? - Mogę zapłakać..?
|
|
 |
|
A wydawało się, że wszystko się dobrze układa. Okazało się, że jeszcze bardziej się rozsypuje...
|
|
 |
|
A wiesz, że mam tego wszystkiego dość? Nie? To spierdalaj!
|
|
 |
|
Tej nocy znowu miałam koszmary, niczego bardziej po przebudzeniu nie pragnęłam jak wtulić się w twoje ramiona i poczuć się na nowo bezpiecznie.
|
|
 |
|
Schowałam duszę do szafy pośród najpiękniejsze sukienki. Nie mam dla kogo się stroić .
|
|
|
|