 |
|
Miłość, a co to takiego ?! Nie uczyli mnie o tym w szkole...
|
|
 |
|
Ona tańczyła pod twoimi oknami w koszuli nocnej, krzycząc twoje imię z nadzieją, że ją dostrzeżesz. A ty tymczasem śmiałeś się z inną, w swoim pokoju.
|
|
 |
|
- Daj mi cukierka. - A co za to dostanę? - Buziaka. - To mogę Ci dać nawet całą paczkę.
|
|
 |
|
Bo ona ściskała w ręku zieloną kredkę, która nie była zastrugana. Patrząc się na wystawę sklepową, sklepu papierniczego. Co tak bardzo Ci się w tej wystawie podoba, dziewczyno? ~ To oni są moją temperówką, a ja tą zieloną kredką. To oni pozwalają mi napisać cokolwiek o swoim życiu. ~Zielony to kolor nadziei... ~To oni strugają ją po kawałeczku, by nigdy się nie skończyła i bym mogła coś napisać. To oni są moją muzą. Moi Przyjaciele.
|
|
 |
|
-Podaj przykład ruchu ciała - No to łza, bo innych nie znam - jak to łza? - ruch ciała nazywamy zmianę jego położenia względem innego ciała, tak? Więc względem mojego szczęścia, łza płynie wolniej...
|
|
 |
|
-A bo ja ciebie kocham, wiesz? -Nie wiem. -To dobrze.
|
|
 |
|
Czy możesz wyjść z mojej głowy i wrócić jutro? Nie dajesz mi spokoju i przez ciebie nie nauczę się na sprawdzian...
|
|
 |
|
Podaruj mi jeden dzień szczęścia. Jeden dzień Cię przecież nie zbawi! A mnie może...
|
|
 |
|
Przed obrażaniem Ciebie, uchroniły Cię lody tiramisu.
|
|
 |
|
-Co ci szkodzi? Przecież nie masz nic do stracenia.. - właśnie tego się kurwa obawiam...
|
|
 |
|
Wyciągam kolejną kredkę z kubka, którego mi podarowałaś na święta. Pamiętasz to jeszcze? Pamiętasz smak moich ciasteczek? Nie zapomnij go proszę, bo chcę byś pamiętała go do kolejnych świąt. Jeśli zapomnisz to nic nie szkodzi. Upiekę je jeszcze raz. Specjalnie dla Ciebie... Jaśku :)
|
|
|
|