 |
|
Nie mam odwagi pytać czy mi wybaczysz
Chcę Ci powiedzieć, że zawsze będę Cię kochał
|
|
 |
|
Twój głos dodawał mi zawsze nadziei i wiary
Nadziei w lepsze jutro, wiary, że damy radę
Z lojalnym składem tylko Ty dałaś radę
|
|
 |
|
Tak wiele mam Ci dziś do powiedzenia
Wiem, tamten czas minął bezpowrotnie
Tak być musiało, Ty najlepiej sama wiesz
Tamte dni to przeszłość, dziś to wszystko wraca..
|
|
 |
|
Wiem ile nadziei zbudowałem przez lata
Wiem ile zrujnowałem, widzę, że świat zawraca
Wiem ile trosk, łez, bólu wiele niosłem
|
|
 |
|
Twoje oczy, gdy mówiłam szczerze o miłości
Twoje oczy, gdy układaliśmy wspólnie plany
Te, w których nie było nienawiści i zdrady
|
|
 |
|
Obietnice bez pokrycia, które pękły jak klisza
|
|
 |
|
"Wczoraj szeptałem komuś na ucho piękne kłamstwa. Ktoś udawał, że mi wierzy."
|
|
 |
|
Z jednej strony chciałabym zapomnieć, a z drugiej żałuję ze mam zamazane wspomnienia
|
|
 |
|
Pozostaje mi mieć nadzieję, że kiedyś znów się zapomnimy
i znów zadzieje się coś co nie będzie miało miejsca...
ani czasu
|
|
 |
|
Spójrz w moje oczy, straciłam i przegrałam, jednak wychodzę na prostą, przecież poddać się nie chciałam!
|
|
 |
|
nie jestem święta, popełniłam wiele błędów, nie żałuje straconych relacji, być może niewartych, nie jestem każda, nie jestem wyjątkowa, jestem sobą i szczerze pierdole czy to Ci podchodzi. Teraz nie ingeruje w życie inne poza swoim, czas pozwolił mi zrozumieć, że nie potrzebuje innych.
|
|
 |
|
ja w czyjeś życie nie ingeruje, zabierz łapy od mojego, niech Cię nie interesuje
|
|
|
|