 |
|
Umiem wierzyć w coś, ale nie potrafię uwierzyć czemuś.
Pomagam, ale nie ufam czyjeś pomocy. Nie ufam uśmiechowi, nie ufam przytuleniom, nie ufam pocieszeniu.
Szczerze wierzę w to, że mogę być wami, ale wiem to, że ani jedno z was nigdy nie będzie mną.
|
|
 |
|
Najważniejsze, że jesteś. Daję Ci spokój choć go nie mam.
Daję siłę chociaż samej mi jej brak, czerpię ją od Ciebie, chociaż Ty też ją tracisz.
Że dno jest po to, aby się odbić, że zawsze po burzy jest spokój.
Że kamień z serca zawsze spada.
Że mniej liczę się dla siebie. Że tylko z Tobą odnajduję bezpieczeństwo.
Że mogę Ci je dawać.
|
|
 |
|
Świat zamyka się na "kocham Cię" i "tęsknię".
|
|
 |
|
Przedstawienie skończy się niedługo, bo zostało mi tylko jedno życie i tylko jedna maska.
A wy wkręcacie się jak robale.
Nie mam już żadnego azylu.
Nie chce mi się już drogą eliminacji rezygnować.
Nie ma dokąd uciec i żal wszystko przekreślić.
Głupie rozdroże. Na nim też pojawiasz się i znikasz i ja już mam dość Twojej wygody.
Dość swoich wszystkich rezygnacji,
dość cofania się myślami do chwil w których mogłam dać wybierać komu innemu.
|
|
 |
|
Czuję, że świat to duża piaskownica
zamknięta w rękach Małego Księcia
i dzieci myślą, że są odpowiedzialne jedynie za to, co oswoiły.
Co za bzdura,
ja nigdy nie byłam odpowiedzialna za to, że Twój smutek był wywołany tym,
że wolisz coś usłyszeć niż zobaczyć.
Jeśli nie masz w sobie empatii to oczy, uszy i węch są Ci niepotrzebne.
Czuję się jak na wyspie Piotrusia Pana
otoczonej folią spoza której nie da się wyjść.
Że jest się bohaterem wyłącznie pozytywnym
lub wyłącznie negatywnym
i jeśli jestem negatywna to wszyscy z otoczenia pozytywnego
zabierają swoje wiaderka i łopatki.
Albo że wszystko jest tylko czarne i białe
a jeśli ja jestem szara to jestem niszczona przez obie strony.
Trzeba kierować się tylko morałem bajek
i nie potrafisz mieć własnych filozofii tylko korzystasz z cudzych.
|
|
 |
|
mam burdel na kręgosłupie / szczescie.w.glucie
|
|
 |
|
Brakuje mi elektrycznych doznań.
Kolorowego naelektryzowania.
Elektroniki w kościach.
Kiedyś byłam labiryntem, teraz biegam w sobie w kółko.
Nie umiem Ci dać nic oprócz wstrząsów.
|
|
 |
|
Jestem zawstydzona swoimi myślami.
Chyba potrzebuję czegoś, co na chwilę obecną pasowałoby do mnie.
Nadal nie zmieniło się to, że mam za mało odwagi.
Ale dlaczego miałoby mi być przykro? Nie urodziłam się dorosła i stała. Zmiany są teraz normalne.
|
|
 |
|
Od tej waszej oryginalności, nonkonformizmu, indywidualnego stylu aż mnie mdli.
To takie modne być na siłę "innym"?
Śmiem twierdzić, że to wysilanie się wygląda komicznie.
Im bardziej ostentacyjnie chcecie dostarczyć szokujących wrażeń, tym bardziej debilnie wyglądacie.
Spokojnie, przecież widzę, że istniejesz. Tak dużo Ciebie mi nie potrzeba i tak niewiele mnie Twoja "oryginalna" osoba interesuje.
|
|
 |
|
Potrafiłabym być sobą bez Ciebie. Oddychać normalnie. Potrafiłabym sobie radzić. Nie musiałabym się zbytnio przykładać ani wysilać, bo wszystko odbudowałoby się samo. Gdybym miała okazję to sprawdzić, na pewno by tak było.
|
|
 |
|
24 Czerwca -Przytul mnie ;) !
|
|
|
|