 |
|
Gdy się rodzimy, jako małe dzieci pragniemy szczęścia i zabawy. Gdy dorastamy pragniemy życia jak z bajki. Lecz gdy już nie jesteśmy dziećmi chcemy w życiu być szczęśliwym i mieć te dziecinne marzenia wiedząc, że może kiedyś się spełnią . ♥
|
|
 |
|
Pomimo cierpień i trosk tylu życie nie jest czarną kartą. Są w nim chwile tak piękne dla których żyć i umierać warto . ♥
|
|
 |
|
Nie chcę być Twoją liczbą. Nie chcę być wzorem. Nie chcę, aby ktoś szacował moje granice.
Naprawdę, nie widzę ludzi "Kochaj Mnie Albo Nienawidź". Nie widzę ich nadzwyczajności.
Jest mi obojętna wmówiona ego-wyjątkowość. Łażą między kroplami deszczu szarzy jak pogoda.
Są czy nie są. Jakie to ma mieć znaczenie? Przecież ja już mam swój diamentowy paciorek.
Nie obchodzi mnie czyjeś ostanie zdanie. Naprawdę - nie.
|
|
 |
|
Twoja apodyktyczność bywa naiwna.
Pomylona, źle pojęta asertywność, której nie posiadasz.
|
|
 |
|
Spadłam na samo dno Ciebie i boję się, że jestem tam sama.
Pozostawiona sama sobie.
Jak przetrwam, gdy pewnego dnia nie dasz mi już jeść?
|
|
 |
|
Jestem o krok od tego by dotknąć Twoje sny.
Mamo, pozwolisz mi lecieć na księżyc?
|
|
 |
|
Może to nie do końca wycieczka w kosmos.
Ale złapałam dziś do ręki jedną spadającą gwiazdkę.
|
|
 |
|
tak rzadko mogę poczuć, że JA to JA.
|
|
 |
|
Dzisiaj zaczęłam liczyć ile stopni jeszcze mi brakuje do samego dna. Zaczynam to powoli ogarniać. Już krok po kroku przekonuję się, że to wszystko za mało żeby poczuć się lekką. Mojej choroby nie da się wyrzygać. Nie da się tego spuścić w kiblu i próbować zasnąć. Nie da się przecież nawet spać. To wszystko na nic. Bezsensowne działania kończące się tylko bólem głowy. Gubi mnie już to, że nie mogę zaplanować żadnych myśli, bo sama nie wiem czy jutro rano poczuję się zdrowsza. Jesteś tylko na zewnątrz, a w środku czuję się zupełnie sama.
|
|
 |
|
"Obłęd to nie załamanie
ani połknięcie czarnego sekretu.
To Ty lub ja
pogłębieni.
Gdy kłamiesz
i cieszysz się z tego.
Gdy chcesz na zawsze zostać dzieckiem."
|
|
|
|