głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kochamfrajeraa

zaczęłam ćwiczyć... trochę za późno ale 4 dzień i jeszcze się nie poddałam. cud!

przeprz.sie dodano: 26 czerwca 2013

zaczęłam ćwiczyć... trochę za późno ale 4 dzień i jeszcze się nie poddałam. cud! ;)

Znasz ten moment  kiedy zamykają się przed Tobą wszystkie drzwi  a na niebie nie ma już odpowiedzi? Znasz ten stan  kiedy tracisz wiarę  oddech i cząstkę siebie? Znasz te chwile  kiedy każda myśl waży ponad tonę? Znasz?! Bo ja doświadczam tego codziennie. I nie pierdol mi  że Ty wiesz co to trudne życie. W białych najurach i bluzie z pumy. Nie pierdol  że wiesz  co znaczą kłótnie z rodzicami. Nie masz jebanego pojęcia  jak to jest dostać po mordzie od własnego brata i słyszeć płacz matki w pokoju obok. Nie wiesz  jak to jest patrzeć na brata  który zaćpany wraca do domu i nie śpi do czwartej nad ranem  a Ty razem z nim. Nie masz pojęcia  jak to jest wykłócać się z Bogiem o normalne życie  pieczętując to wylaniem kolejnych litrów łez  z pięściami w ustach  żeby nikt nie słyszał  jak bardzo krzyk rozsadza Ci płuca. patteek

przeprz.sie dodano: 26 czerwca 2013

Znasz ten moment, kiedy zamykają się przed Tobą wszystkie drzwi, a na niebie nie ma już odpowiedzi? Znasz ten stan, kiedy tracisz wiarę, oddech i cząstkę siebie? Znasz te chwile, kiedy każda myśl waży ponad tonę? Znasz?! Bo ja doświadczam tego codziennie. I nie pierdol mi, że Ty wiesz co to trudne życie. W białych najurach i bluzie z pumy. Nie pierdol, że wiesz, co znaczą kłótnie z rodzicami. Nie masz jebanego pojęcia, jak to jest dostać po mordzie od własnego brata i słyszeć płacz matki w pokoju obok. Nie wiesz, jak to jest patrzeć na brata, który zaćpany wraca do domu i nie śpi do czwartej nad ranem, a Ty razem z nim. Nie masz pojęcia, jak to jest wykłócać się z Bogiem o normalne życie, pieczętując to wylaniem kolejnych litrów łez, z pięściami w ustach, żeby nikt nie słyszał, jak bardzo krzyk rozsadza Ci płuca./patteek

i proszę Cię  dziewczynko  naucz się   że mojego miejsca się nie zajmuje. czy to w autobusie  czy w sercu mężczyzny.   veriolla

jachcenajamaice dodano: 26 czerwca 2013

i proszę Cię, dziewczynko ,naucz się - że mojego miejsca się nie zajmuje. czy to w autobusie, czy w sercu mężczyzny. / veriolla

mówili mi  że mam talent. namawiali  bym robiła to jak najdłużej. tańczyłam długo  i dobrze. trenowałam godzinami  wylewając z siebie litry potu  a mimo to nadal widząc w lustrze tą niepewną siebie dziewczynkę  której ojciec wmówił  że jest śmieciem. tańczyłam  mówiąc sobie  masz talent   i nagle wszystko prysło. odkryłam nowe powołanie  nowy  talent'   do skręcania jointa  i przechylania kieliszka. byłam w tym dobra  trenowałam codziennie. piłam dużo  tańczyłam mało. dzisiaj? chciałabym tańczyć więcej  ale serce oberwało. dziś mój talent krzyczy do mnie  przećpałaś mnie . dziś mój talent sprawia  że nie potrafię spojrzeć na siebie w lustrze. dziś mój talent powtarza mi za każdym razem  że spieprzyłam  na całej lini.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 26 czerwca 2013

mówili mi, że mam talent. namawiali, bym robiła to jak najdłużej. tańczyłam,długo, i dobrze. trenowałam godzinami, wylewając z siebie litry potu, a mimo to nadal widząc w lustrze tą niepewną siebie dziewczynkę, której ojciec wmówił, że jest śmieciem. tańczyłam, mówiąc sobie "masz talent", i nagle wszystko prysło. odkryłam nowe powołanie, nowy "talent' - do skręcania jointa, i przechylania kieliszka. byłam w tym dobra, trenowałam codziennie. piłam dużo, tańczyłam mało. dzisiaj? chciałabym tańczyć więcej, ale serce oberwało. dziś mój talent krzyczy do mnie "przećpałaś mnie". dziś mój talent sprawia, że nie potrafię spojrzeć na siebie w lustrze. dziś mój talent powtarza mi za każdym razem, że spieprzyłam, na całej lini. || kissmyshoes

pamiętasz te czasy? jak paczkę szlugów dzieliliśmy na dwa? jak kawa była pita  po pół ? jak wiecznie brakowało hajsu  a my za wszelką cenę chcieliśmy się usamodzielnić? pamiętasz jak na śniadanie jadaliśmy suche bułki  a na obiad makaron? jak toneliśmy w długach  próbując ogarnąć rachunki? pamiętasz jak bardzo to Nas do siebie zbliżyło  i jak doceniliśmy wtedy moc pieniądza  a jeszcze bardziej świadomość tego że możemy na siebie liczyć? dziś jesteśmy dorośli   mamy pracę mieszkania stabiizację   tak wiele się zmieniło  oprócz jednego   kawę nadal dzielimy  po pół   bo od tamtych dni jesteśmy nierozłączni  i polegamy na sobie jeszcze bardziej niż wtedy.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 26 czerwca 2013

pamiętasz te czasy? jak paczkę szlugów dzieliliśmy na dwa? jak kawa była pita "po pół"? jak wiecznie brakowało hajsu, a my za wszelką cenę chcieliśmy się usamodzielnić? pamiętasz jak na śniadanie jadaliśmy suche bułki, a na obiad makaron? jak toneliśmy w długach, próbując ogarnąć rachunki? pamiętasz jak bardzo to Nas do siebie zbliżyło, i jak doceniliśmy wtedy moc pieniądza, a jeszcze bardziej świadomość tego,że możemy na siebie liczyć? dziś jesteśmy dorośli - mamy pracę,mieszkania,stabiizację - tak wiele się zmieniło, oprócz jednego - kawę nadal dzielimy "po pół", bo od tamtych dni jesteśmy nierozłączni, i polegamy na sobie jeszcze bardziej niż wtedy. || kissmyshoes

Otwieram okno i siadam na parapecie goniąc gołymi stopami w niezwykle chłodnym powietrzu krople deszczu niemiłosiernie osiadają na twarzy pochłaniają niebywałym zimnem cząsteczek każdy jej milimetr spływają po policzkach skraplają czoło sprawiają że do niedawna malinowe wargi przybierają barwę szarości i fioletu tak bardzo mi zimno dlaczego tu jestem?Dlaczego cała zmoczona czerwcowym deszczem pozwalam samej sobie marznąc dlaczego wciąż czuję na sobie ciężar każący mi stawić krok w lotnym powietrzu?Dlaczego dlaczego nadal się powstrzymuję?Wyciągam przed siebie dłoń i szukam odpowiedzi rozkładam palce i opuszkami błądzę w pustce.Dotykam ją czuję dłonie stające się cierpkie tak trafiłam tutaj został jeszcze zapach Twoich perfum zaciskam garści i zachłannie zapraszam go do środka ale zaczekaj to nie koniec coś jeszcze Twoje słowa słowa wraz z porywczym wiatrem otulają moją głowę pragną się przedrzeć dlaczego miałabym im zabronić są tak ważne i potrzebne.Czuję Cię więc dalej tu jestem shony

przeprz.sie dodano: 25 czerwca 2013

Otwieram okno i siadam na parapecie goniąc gołymi stopami w niezwykle chłodnym powietrzu,krople deszczu niemiłosiernie osiadają na twarzy,pochłaniają niebywałym zimnem cząsteczek każdy jej milimetr,spływają po policzkach,skraplają czoło,sprawiają,że do niedawna malinowe wargi przybierają barwę szarości i fioletu,tak bardzo mi zimno,dlaczego tu jestem?Dlaczego cała zmoczona czerwcowym deszczem pozwalam samej sobie marznąc,dlaczego wciąż czuję na sobie ciężar każący mi stawić krok w lotnym powietrzu?Dlaczego,dlaczego nadal się powstrzymuję?Wyciągam przed siebie dłoń i szukam odpowiedzi,rozkładam palce i opuszkami błądzę w pustce.Dotykam ją,czuję dłonie stające się cierpkie,tak,trafiłam,tutaj został jeszcze zapach Twoich perfum,zaciskam garści i zachłannie zapraszam go do środka,ale zaczekaj,to nie koniec,coś jeszcze,Twoje słowa,słowa wraz z porywczym wiatrem otulają moją głowę,pragną się przedrzeć,dlaczego miałabym im zabronić,są tak ważne i potrzebne.Czuję Cię,więc dalej tu jestem/shony

siedzieliśmy razem na dachu przez noc  która wydawała się wiecznością. brakowało nam tchu podczas rozmowy  tak byliśmy nienapojeni sobą nawzajem. nazywałam gwiazdy Twoim imieniem a Ty nieudolnie brałeś mnie na barana  żeby ułatwić mi ich dotknięcie i sprawić  żebym była bliżej nieba  które zawsze starałeś mi się uchylić. Ty tego nie potrzebowałeś  twierdząc że to ja jestem Twoim niebem. teraz siedzę tu sama. znowu nie mogę złapać oddechu  ale nie jest to spowodowane nadmiarem słów. najbardziej bolesne jest to  że nie mogę spojrzeć w niebo. nawet nie wiesz jakie trapiące jest siedzenie z zamkniętymi oczami. przecież obiecałam sobie  że już więcej na Ciebie nie spojrzę. przecież w każdej z tych pieprzonych gwiazd jesteś Ty.

abstracion dodano: 25 czerwca 2013

siedzieliśmy razem na dachu przez noc, która wydawała się wiecznością. brakowało nam tchu podczas rozmowy, tak byliśmy nienapojeni sobą nawzajem. nazywałam gwiazdy Twoim imieniem a Ty nieudolnie brałeś mnie na barana, żeby ułatwić mi ich dotknięcie i sprawić, żebym była bliżej nieba, które zawsze starałeś mi się uchylić. Ty tego nie potrzebowałeś, twierdząc że to ja jestem Twoim niebem. teraz siedzę tu sama. znowu nie mogę złapać oddechu, ale nie jest to spowodowane nadmiarem słów. najbardziej bolesne jest to, że nie mogę spojrzeć w niebo. nawet nie wiesz jakie trapiące jest siedzenie z zamkniętymi oczami. przecież obiecałam sobie, że już więcej na Ciebie nie spojrzę. przecież w każdej z tych pieprzonych gwiazd jesteś Ty.

kocham skurwysynów  którzy potrafią wylać wiadro wody na moją jedyną odpaloną zapałkę  którą nieusilnie starałam się wskrzesić przez tak długi okres czasu po czym mają problem  że zgasła.

abstracion dodano: 25 czerwca 2013

kocham skurwysynów, którzy potrafią wylać wiadro wody na moją jedyną odpaloną zapałkę, którą nieusilnie starałam się wskrzesić przez tak długi okres czasu po czym mają problem, że zgasła.

kiedyś najlepiej nam się rozmawiało milcząc. teraz milczymy bo najgorzej jest nam rozmawiać.

abstracion dodano: 25 czerwca 2013

kiedyś najlepiej nam się rozmawiało milcząc. teraz milczymy bo najgorzej jest nam rozmawiać.

To nie jest tak  że sobie nie radzę. Że widywanie Ciebie i świadomość  że nie mogę Cię mieć  każdego dnia powoli mnie zabija. To nie tak  że przez Ciebie zapomniałam jak żyć. Że już się nie uśmiecham i nie przesypiam nocy. To nie tak  że się starałam i nie wyszło. Że sobie coś ubzdurałam albo moja wyobraźnia za bardzo podziałała. Nie jesteś moim urojeniem. Istniejesz. Siedzisz obok i się uśmiechasz. Mówisz coś do mnie  ale ja skupiam się na Twoich oczach. Jesteśmy tak blisko siebie  a pomiędzy nami wyrasta niewidzialna granica. Bariera  której nie mogę przełamać  choć tak bardzo bym chciała. Pragnę przestać myśleć o Tobie  jak o czymś czego nie mogę mieć. Pomożesz?   yezoo

yezoo dodano: 25 czerwca 2013

To nie jest tak, że sobie nie radzę. Że widywanie Ciebie i świadomość, że nie mogę Cię mieć, każdego dnia powoli mnie zabija. To nie tak, że przez Ciebie zapomniałam jak żyć. Że już się nie uśmiecham i nie przesypiam nocy. To nie tak, że się starałam i nie wyszło. Że sobie coś ubzdurałam albo moja wyobraźnia za bardzo podziałała. Nie jesteś moim urojeniem. Istniejesz. Siedzisz obok i się uśmiechasz. Mówisz coś do mnie, ale ja skupiam się na Twoich oczach. Jesteśmy tak blisko siebie, a pomiędzy nami wyrasta niewidzialna granica. Bariera, której nie mogę przełamać, choć tak bardzo bym chciała. Pragnę przestać myśleć o Tobie, jak o czymś czego nie mogę mieć. Pomożesz? [ yezoo ]

Usiadł naprzeciwko mnie by idealnie móc wtapiać swój wzrok w moje tęczówki. Złapał lekko za dłoń i wtedy zobaczyłam ten grymas na twarzy  który mówił  pocałuj mnie . Uśmiech przemknął po moich ustach jak cień by szybko zniknąć. Schował się by nie dać poznać  że tak bardzo tego chce.. że z każdym jego przygryzieniem wargi mam coraz większą ochotę wtopić się w jego usta i zapomnieć o wszystkim ale boję się. Strach znalazł we mnie idealną przyjaciółkę  słabą istotę.. a ja? Nie potrafię uwolnić się od niego.. Pokochał mnie. Moje wnętrze i rozdrapane rany  którymi karmi się każdej bezsennej nocy. Jestem jego.. zawładnął mną. Nie daje szans na miłość  która mogłaby uleczyć wszystko co boli. Mogłaby wymazać z pamięci tą część wspomnień  która pogłębia rany na sercu.. tą  która budzi mnie w środku nocy z łzami na policzkach. Jego miłość mogłaby mnie uratować  ale on znalazł we mnie idealną przyjaciółkę  jest egoistą   ma na imię Strach i nie umiem się go pozbyć.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 24 czerwca 2013

Usiadł naprzeciwko mnie by idealnie móc wtapiać swój wzrok w moje tęczówki. Złapał lekko za dłoń i wtedy zobaczyłam ten grymas na twarzy, który mówił "pocałuj mnie". Uśmiech przemknął po moich ustach jak cień by szybko zniknąć. Schował się by nie dać poznać, że tak bardzo tego chce.. że z każdym jego przygryzieniem wargi mam coraz większą ochotę wtopić się w jego usta i zapomnieć o wszystkim ale boję się. Strach znalazł we mnie idealną przyjaciółkę, słabą istotę.. a ja? Nie potrafię uwolnić się od niego.. Pokochał mnie. Moje wnętrze i rozdrapane rany, którymi karmi się każdej bezsennej nocy. Jestem jego.. zawładnął mną. Nie daje szans na miłość, która mogłaby uleczyć wszystko co boli. Mogłaby wymazać z pamięci tą część wspomnień, która pogłębia rany na sercu.. tą, która budzi mnie w środku nocy z łzami na policzkach. Jego miłość mogłaby mnie uratować, ale on znalazł we mnie idealną przyjaciółkę, jest egoistą - ma na imię Strach i nie umiem się go pozbyć. [ ciamciaa ♥ ]

Powoli umieram gdzieś tam w środku. Chyba serce zaczyna mi się kruszyć i z ogromną siłą upada na same dno zadając wtedy największy ból. Kując tak bym nie zapomniała jak bardzo zraniłeś.    ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 24 czerwca 2013

Powoli umieram gdzieś tam w środku. Chyba serce zaczyna mi się kruszyć i z ogromną siłą upada na same dno zadając wtedy największy ból. Kując tak bym nie zapomniała jak bardzo zraniłeś. [ ciamciaa ♥ ]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć