 |
|
-Co to nadzieja?
-Nadzieja... Nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy.
-Ale w piaskownicy nie ma bursztynów.
-No właśnie. Ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz, że szansa aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. To jest nadzieja.'
|
|
 |
|
poproszę lek przeciwbólowy.
- a na co ma być.? - na serce.
- a jaki rodzaj miłości.?
- wielka, bezgraniczna i nieodwzajemniona.
- och, przepraszam, ale niestety wszystkie już wyszły, jest duże zapotrzebowanie.
|
|
 |
|
- Kocham Cię
- Nie wierze -
Czemu ? -
Bo nie chcesz mnie pocałować przy znajomych. Wstydzisz się mnie i tyle.
- Nie. Uważam tylko, że miłość nie jest na pokaz.
|
|
 |
|
- piliście fantę o smaku bamboocha?
- ty głupi jesteś, to jest promocja, nie smak...
- to czemu zamiast "pomarańczowa" jest napisane "bamboocha"?
- to promocja, to tak, jakbyś pił CocaCole o smaku "coraz bliżej swięta"
|
|
 |
|
s = v * t
s - szczęście
v - prędkość.. w ucieczce od problemów
t - czas.. potrzebny na zagojenie ran
|
|
 |
|
nie jesteś tym kim chcesz, tylko tym kim inni chcą abyś był. wolisz, aby inni kochali Cię za to kogo udajesz. z plastikową osobowością daleko nie zajdziesz.
|
|
 |
|
Marzy mi się zbudować z Tobą tylko Nasz świat. O którym wszyscy będą wiedzieć, ale będą mieć do niego totalny zakaz wstępu. Po prostu tu nie trafią.
|
|
 |
|
A, kiedy odchodziłeś, zostawiłeś pocałunek na moich ustach. Powiedziałeś mi że nigdy, przenigdy nie zapomnisz tych momentów.
|
|
 |
|
- jak się skończyła ich historia?
- odeszła.
- pewnie tęsknił.
- naiwna jesteś, wiesz? uważasz, że taki kretyn potrafi tęsknić?
|
|
 |
|
i wtedy gdy byłam w najgorszym w stanie jaki można sobie wyobrazić, nie wiedziałam co ze sobą zrobić, byłam totalnie rozdarta i krzyczałam najgłośniej jak potrafiłam '[CENZURA] miłość!' pojawiłeś się Ty.
|
|
 |
|
byłeś dla mnie ważniejszy, niż Romeo dla Julii, czy Edward dla Belli. bo Ty istniałeś na prawdę.. Ty, ja.. MY.
|
|
 |
|
przy Tobie lubiłam tracić nad sobą kontrolę. lubiłam gdy byliśmy tylko my. nic innego się nie liczyło. szkoda, że to co dobre okazuje się nie istnieć. że tak bardzo przyćmiłam sobie umysł i nie widziałam jaki jesteś na prawdę.
|
|
|
|