 |
|
"Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście."
|
|
 |
|
a teraz może jeszcze powiesz że mnie kochasz , kurwa? nie , dzięki .. już dawno wyrosłam z bajek ;)
|
|
 |
|
Miałeś tak, że nawet twarz przypadkowej osoby w autobusie przypominała ci twarz osoby, za którą tęsknisz? Że łapałeś się, że robisz sobie dziesiąty kubek herbaty tylko dlatego, by o niej nie myśleć? Że rano największym twoim pragnieniem był dotyk jej rąk? A wieczorem, gdy zasypiasz chciałbyś tylko usłyszeć jej 'dobranoc'? A gdy ktoś przypadkowy na ulicy wypowiadał jej imię, instynktownie się odwracałeś?
|
|
 |
|
ej ziomek! wybierz tą najlepszą , nie pierwszą lepszą , nie tą co wszyscy pieprzą!
|
|
 |
|
I gdy już się wydawało, że są prawie w domu,
On znowu swoim pierdoleniem wpędzał ją do grobu.
|
|
 |
|
I tak trwała w tym gównie z toksycznym koluniem,
Radzili jej rzuć to w pizdu, mówiła nie umiem,
Dręczyli się z jej bólem wszyscy bliscy wokół,
Ale gdy była przy nim osiągała święty spokój,
W natłoku myśli zastanawiała się często,
Czy ta toksyczność ją zniszczy czy osiągną zwycięstwo,
I gdy już się wydawało, że są prawie w domu,
On znowu swoim pierdoleniem wpędzał ją do grobu,
Jak ziomuś się skończyły ich wspólne wojaże,
Nie czaję, ale zdaje się, że nie pod ołtarzem,
Już ich nie spotykam razem ani osobno,
Zniknęli, przepadli jak kamień w wodę podobno.
|
|
 |
|
`Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca,
Ból chorób, strach o niego jeszcze to podkręcał,
Nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim,
Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił,
Sama żyła ze sobą i swoimi chorobami,
Czekała wytrwała aż on przestanie ją ranić,
Właściwe to gdy oskarżał ją o kolejną zdradę,
Ona kochała od niego bardziej tylko swoją mamę .
|
|
 |
|
Nasza ostatnia randka miała być idealna. Kino, potem kolacja, jeszcze później spacer po lekko oświetlonych ulicach. Była prawie idealna. Zabrakło tylko Ciebie. / ogarnij ziomek :)
|
|
 |
|
na plaży słońce praży a ja banana mam na twarzy :d
|
|
 |
|
bo masz w sobie to cholerne ' coś ', które karze mi o Tobie pamiętać.
|
|
 |
|
Co dzień modlę się, by Twoje serce biło.
Nie szkodzi, że nie dla mnie ..
|
|
 |
|
Mam nadzieje, że jesteś tak samo szczęśliwy, jak udajesz.
|
|
|
|