 |
|
koniec. wyleczyłam się. w końcu udało mi się Ciebie pozbyć. moja podświadomość jest wolna. a ja w końcu zaczynam żyć, życiem nie nim. moje serce, doszło do siebie, ale to nie znaczy, że jest gotowe ponownie pokochać. o nie! już więcej nie zaryzykuję, zbyt wiele mnie to kosztowało, zbyt wiele brutalnych wspomnień, które powodowały, bezsenność.
|
|
 |
|
a wiesz, że wcale nie obchodzi mnie fakt, że teraz jesteś z nią, i to jej mówisz, jak bardzo kochasz.? że to na nią, patrzysz, tak jak kiedyś na mnie.? mój syndrom złamanego serca, chyba minął.
|
|
 |
|
ja już się więcej w żaden związek, pakować nie zamierzam. ta cała miłość, jest zbyt bolesna. to zdecydowanie, nie ma moje nerwy.
|
|
 |
|
Teraz wydaje Ci się, że runął cały świat, ale za chwilę zrozumiesz, że to były zaledwie delikatne drżenia sejsmiczne..
|
|
 |
|
z tego 'szczęścia' to aż się skakać chce... najlepiej z mostu i pod pociąg .
|
|
 |
|
I tak, jak znajdowałeś się w każdej minucie całej doby, tak dziś, pojawiasz się tylko na chwilę, a ja, wcale nie zaciskam zębów, bo przecież byłeś mimo wszystko jedną z najlepszych pomyłek mojego życ
|
|
 |
|
na twoje pytanie 'co u mnie', zawsze odpowiem, że znakomicie, z uśmiechem na twarzy. nawet, gdybym chwilę później miała płakać, jak nigdy wcześniej. nie chcę dać, ci satysfakcji, że bez ciebie, jest mi źle, że bez ciebie, nie mogę żyć.
|
|
 |
|
może pewnego dnia, zrozumiesz definicję słowa 'sumienie'. jednak, ja wtedy, już nie będę w stanie ci wybaczyć, tych wszystkich nie przespanych nocy i oceanu wylanych łez.
|
|
 |
|
- nic już nie pamiętam! nie pamiętam tego, jak pięknie mówiłeś o miłości, tego jak patrzyłeś w moje oczy, jak obiecywałeś, że nigdy nie opuścisz. - przestań łgać! twoje oczy, są przepełnione wspomnieniami.
|
|
 |
|
miała rozmazany tusz, czerwone usta, rozszerzone źrenice a jej ręce drżały jak nigdy dotąd, stanęła w deszczu na środki ulicy i zaczęła krzyczeć, że miłości nie ma. ówcześnie czytając sms'a, zakończającego jej związek.
|
|
|
|