 |
Możesz ciągle kogoś tłumaczyć,
ciągle usprawiedliwiać, wybaczać.
Możesz przymykać oko na to, że
cię rani. Ale z czasem przychodzi
taki moment - jeden szczegół, który
sprawia, że już nie potrafisz. Coś
pęka, pojawia się złość, poczucie
żalu i krzywdy. Tak, przecież nigdy
nie liczyłeś na wzajemność, na
wdzięczność... A mimo wszystko
czujesz się zdradzony."
|
|
 |
- Kłamiesz ??
-Nie, ja oszczędnie gospodaruje prawdą
|
|
 |
"Szczęście to proces,a każdy dzień to jego składowa"
|
|
 |
W jaki sposób wyjaśnić Ci jak ważne mimo wszystko jest dla mnie to, że jesteś? Jak wytłumaczyć, że w życiu najbardziej boję się tego, co piękne?
|
|
 |
Mogę być kompletnie wypruta z sił. Mogę mieć za sobą kilka zarwanych nocy po których jedyne, o czym marzę to sen. Mogę siedzieć z paczką chusteczek na kolanach i bezustannie wysmarkiwać nos. Mogę mieć poczochrane włosy, związane w niechlujnego kucyka. Mogę mieć rumieńce na policzkach przez gorączkę. Mogę marudzić, narzekać i mieć wszystkiego dosyć. Mogę - a on i tak będzie chciał być obok, uparcie twierdząc, że nie ma lepszego miejsca, niż to przy mnie, niezależnie od wersji mojej osoby, która akurat wchodzi w grę.
|
|
 |
Mijałam go kilka razy dziennie z uczuciem nieprzyjemnego mrowienia na karku. Wytrzymywałam jego oschłe spojrzenia. Unosiłam brodę mimo arogancji i traktowania wszystkich z góry, jakimi zdawał się przesiąkać. Usilnie starałam się odsunąć od siebie bezpodstawną nadzieję, że być może gdzieś w głębi jest innym człowiekiem, niż wskazywałyby na to pozory. Odpychałam od siebie każdą z myśli o tym, że może mi się podobać lub że mogłabym być bliżej niego. A dzisiaj? Uchyla mi dostęp do swojej klatki piersiowej, a ja dostrzegam serce. I słyszę, jak tłumaczy mi coś, a zdanie kończy się uzasadnieniem "... bo Cię kocham".
|
|
 |
jego nie da się opisać żadnymi słowami, obrazkami, gestami. i to pewnie śmieszne słyszeć z moich ust po raz kolejny 'on jest inny', ale nic więcej nie przychodzi mi do głowy. nie przyjdzie do mnie z kwiatami - raczej z paczką fajek i gibonem. nie będzie ze mną płakał - raczej kopnie mnie mocno w tyłek i powie 'weź się w garść'. nie będzie mnie całował przy wszystkich - woli zostawić sobie tą przyjemność kiedy będziemy sami. nie zawsze potrafi być poważny i śmieje się chociaż nie powinien. nie chce mnie przelecieć, bo chce się ze mną kochać. i lista jego wad jest niezliczona, ale nie ma nikogo innego na tym świecie, kto byłby dla mnie odpowiedniejszy.
|
|
 |
Nie możesz dać wejść sobie na głowę, dziewczyno! Kiedy coś Ci nie pasuje, to powiedz, że Ci nie pasuje. Jeżeli będziesz zbyt pobłażliwa, inni* zagonią Cię w kozi róg i nic nie będziesz miała do powiedzenia. Pomyśl o tym.. //
|
|
 |
Będąc w związku, należy tą drugą osobę uszczęśliwiać. Jeżeli nie masz na to sił, chęci, bądź czujesz, że sam jesteś nieszczęśliwy, zastanów się czy na pewno chcesz żyć w takim układzie. Bo będziecie żyć szczęśliwie miłością tylko wtedy, gdy zaangażujesz się w to w 100%, tak jak ta druga osoba. Nie da się kogoś kochać tylko trochę... albo tylko na chwilę. Można okazywać to w mniejszym lub większym stopniu, ale żeby być szczęśliwym w związku, trzeba uczynić aby ta druga osoba była szczęśliwa, wtedy samoczynnie będzie uszczęśliwiać Ciebie. Inny układ nie ma sensu. //
|
|
 |
Cz to złość, czy to zazdrość... nie, to lęk? A może po prostu mam po dziurki w nosie takiego traktowania!//
|
|
|
|