 |
|
Jeśli coś robisz, rób to do końca i z fartem,
by uniknąć nie potrzebnych łez, nie potrzebnych afer
zamieszania, o to, co nie warte mej uwagi,
zmądrzej w końcu chłopaku! trochę więcej rozwagi,
w swoich czynach, myślach, słowach i gestach
dobrze wiem, pozostanie to w naszych sercach
rysujesz tym, niczym cyrklem po kartce,
biedne serce nie może podołać tej tułaczce,
i bije coraz wolniej, coraz mniej krwi pompuje,
w końcu przestanie, Ty usłyszysz sarkastyczne ' dziękuje ' / griipsy
|
|
 |
|
chciałabym coś powiedzieć, ale jednak się zamknę,
niektóre sytuacje nawet słowa są nie warte.
robisz coś to rób to do końca i z fartem,
nie po trupach do celu, za to z dobrym żartem,
żartem, który śmieszy każdego, nikogo nie rani,
pamiętaj - przyjaciele to są Twoi najwierniejśi fani!
kibicują Ci zawsze, mimo porażek, konkretnych,
zawsze górą SZCZEROŚĆ I LOJALNOŚĆ - świat jest piękny! / griipsy
|
|
 |
|
pamietaj, Twoi najwięksi fani to przyjaciele
Tobie kibicują, są jak pozytywne ziele,
jarasz ich , jarają Ciebie
razem jaracie siebie / griipsy
|
|
 |
|
Kiedyś żal nam było nawet paru minut bez dotyku naszych rąk.
|
|
 |
|
I proszę Cię, nie mów brzydko pod nosem o tym co w sercu noszę, ok?
|
|
 |
|
Zrobiliśmy razem setki kilometrów po niebie, ale na którymś z postojów zostawiliśmy sens
|
|
 |
|
Wystawiam środkowy palec ludziom, którzy mało wiedzą, a dużo mówią.
|
|
 |
|
byliśmy na tej samej imprezie. około pierwszej kumpel uniósł w górę pustą butelkę po piwie. - gramy, pytanie albo wyzwanie! - zagaił. usiedliśmy w niedbałym kręgu, kolejne osoby zaczynały kręcenie. w końcu szkło trafiło w Jego dłoń, a kręcąca się butelka w końcu zatrzymała się wskazując na mnie. - wyzwanie. - wymamrotałam. uśmiechnął się do mnie, na co serce zabiło zdecydowanie za szybko. tak dawno tego nie robił. - pocałuj mnie. - polecił mi na co zareagowałam krótkim lękiem. zbliżyłam się do Niego i połączyłam nasze wargi w całość na dobrą minutę, delektując się na powrót Jego bliskością. wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam niedbale, przyjmując współczujące spojrzenia znajomych, którzy doskonale wiedzieli jak bolało mnie rozstanie. butelka wykonała ostatni obrót i zatrzymała się, na Nim. - pytanie. - podrapał się po karku. przełknęłam ślinę. - kochasz mnie jeszcze? - wybełkotałam. - jak wariat. - odpowiedział po czym otworzył ramiona ze świadomością, że zaraz się w nich znajdę.
|
|
 |
|
I czasem, przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód. I nieważne jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było... Po prostu trzeba.
|
|
 |
|
jedyne na co mam ochotę, to całkowity, kompletny reset.
|
|
 |
|
Nikt nie będzie mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze
|
|
 |
|
Prawdziwy mężczyzna nie kocha miliona dziewcząt. Kocha jedną na milion sposobów.
|
|
|
|