 |
|
Cicha noc, która rozdziera moją duszę, która niszczy mój światopogląd, która powoduje, że znów tęsknię. / napisana
|
|
 |
|
Każdego dnia uczucie mocniej się utrwala. I chociaż tego nie chcę każdego dnia mocniej tęsknię. / napisana
|
|
 |
|
Wiem, że w Twoim świcie już nie ma miejsca dla mnie, ale czasem łatwiej mi łudzić się, że mamy jeszcze szansę. / napisana
|
|
 |
|
Jestem zbyt słaba, aby traktować Cię z dystansem. / napisana
|
|
 |
|
Czas leczy rany, ale zostają jeszcze blizny. / napisana
|
|
 |
|
Widuję Cię codziennie i to mnie przytłacza. Każdego dnia muszę mierzyć się z swoimi uczuciami, które targają moim sercem, gdy tylko pojawiasz się na horyzoncie. / napisana
|
|
 |
|
Obiecuje sobie, że nadejdzie taki dzień, w którym przestaniesz być ważny, w którym bez cienia wahania spojrzę Ci w oczy i wykrzyczę 'frajer bez uczuć'. / napisana
|
|
 |
|
Dla Ciebie jestem taka jak inne. Głupia blondyneczka, która wierzy w czułe słówka, obietnice i wszelkie zapewnienia. Nie znasz mnie, nie wiesz co przeszłam, ile zła doświadczyłam i jak bardzo chciałam Ci zaufać. Wykorzystałeś moje słabości, by zabawić się i odhaczyć w notesiku moje imię w rubryce 'zaliczona'. / napisana
|
|
 |
|
Gdy zapadnie zmrok, a wszyscy pójdą już spać mogę wypłakać w poduszkę wszystkie łzy. Mogę też wyżalić się sufitowi jak bardzo mi źle. Mogę, mogę ale już nie chcę. Czas wreszcie otrzepać się z bólu i zacząć stawać na nogi. / napisana
|
|
 |
|
Jestem sentymentalna. Tęsknie za starymi czasami, za tamtym Tobą. Tęsknie za czułymi słowami, za ciepłym deszczem, za brakiem problemów. / napisana
|
|
 |
|
Pamiętam jak chodziliśmy razem po torach, tylko, że wtedy byliśmy pijani, a wódka zamrażała nam przełyk, jedynie usta od pocałunków mieliśmy wiecznie gorące. Palę papierosa i boli mnie już od tego głowa, chyba mi niedobrze i jest mi zimno, w środku zimno. Dużo rzeczy nie zdążyłem Ci powiedzieć, a teraz liczy się dla mnie tylko te kilka wypalonych papierosów po sam ustnik i kilka kieliszków postawionych obok siebie na zimnej podłodze. Siedzę oparty o białą ścianę z kurczowo zgiętymi kolanami opierając o nie brodę, subtelnie się kołysząc. Chłonę z otoczenia Twoje zardzewiałe słowa i tytoń, jesteś skrawkiem tlenu na moje płuca. Pamiętam jeszcze smak piwa w ósmej dzielnicy, jakbyśmy je dopiero pili, pamiętam Twój kolor oczu, chociaż z reguły zawsze zwracałem uwagę na Twoją duszę. Leżę bezsensownie z wolnymi rękami, sam, już bez Ciebie. Kiedyś nawet jak niebo spadało nam na głowy, to zawsze w tym samym momencie. Potrzebuję Twoich obojczyków i rozmowy przy tanim winie w rytmach Riedel´a.
|
|
 |
|
kocham Cię. chciałabym być dla Ciebie wystarczająco dobra. najlepsza. nie odbieraj mi za nic tego szczęścia jakim jest Twój oddech. Twoja obecność. możesz milczeć, nie słuchać, nie patrzeć. ale bądź i od czasu do czasu mnie całuj, non stop pozwalając mi słyszeć bicie Twojego serca bo jemu milczeć nie wolno. nie zadręczaj się bo nie masz czym. dla mnie najistotniejszy jest fakt, że Cię mam. to ja muszę być. na te 100%, na które Ty jesteś x3. z poznania żadnej osoby na tym parszywym świecie nie cieszę się tak jak z poznania Ciebie. leż koło mnie, spaceruj ze mą i pozwalaj mi czuć na sobie swój oddech, od czasu do czasu trzymając za rękę. | taki tam sms na dobranoc.
|
|
|
|