 |
|
Wszyscy dookoła myślą, że znają Cię tak bardzo dobrze, że wiedzą co czujesz, czego potrzebujesz, o czym marzysz, czego pragniesz. A tak na prawdę nie znają Cię wcale, widzę o Tobie tylko tyle ile im pozwolisz. Są w Twoim życiu tylko na tyle na ile ich dopuścisz. Nie widzą nic o Twoich słabościach, pragnieniach bądź marzeniach. Nie wiedzą co czujesz w środku, mogą tylko domyślić się po tym co widzą, po Twoim zachowaniu, po tym co robisz, a to często może ich zmylić. Bo nie ciężko udawać, że wszystko jest cudownie, że nic się nie dzieje, gdy tak naprawdę wszystko w Twoim życiu się wali, traci sens.
|
|
 |
|
'Cholera Cholercia ! ' zaczęłam krzyczeć, a w drzwiach pojawił się Robert ' co jest?' zapytał ' nic no' rzekłam na odczepkę ' no mów' spojrzał się badawczo na mnie ' nie, bo będziesz się śmiał' uśmiechnęłam się pod nosem 'nie będę, powiedz' spojrzał się błagalnym wzrokiem ' oj no bo' -' bo?' ponaglał mnie ' no bo stwierdziłam że bosko wyglądam' zaśmiałam się cicho, 'przepraszam ale nie mogę' usłyszałam jego śmiejący się głos 'wątpisz w to... okey 'rzekłam, puszczając focha ' oj kocie, wiesz że jesteś najpiękniejszym kotem na świecie' zaczął mnie przytulać ' teraz tylko tak mówisz' zrobiłam skwaszoną minę , udając obrażoną ' kocie no przepraszam, nie to miałem na myśli, wiesz że jesteś najcudowniejszym kotem na świecie' zaczął mnie przepraszać, nie wytrzymałam ze śmiechu i zaczęłam uciekać ' o nie!, jak Cię dopadnę to wycałuje Cię' - ' i to ma być kara?' zaśmiałam się ' kara będzie tak że spędzisz cały dzień w łóżku' uśmiechnął się syderczo , wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni ..
|
|
 |
|
Już jest za późno. Czas wszystko zniszczył.
|
|
 |
|
Niektóre uczucia można zabić, zabijając jednocześnie siebie.
|
|
 |
|
Nie czuję smutku. Nic nie czuję. Żyjemy w paskudnym świecie.
|
|
 |
|
Nie każdy uśmiech musi być szczery.
|
|
 |
|
Jeśli zaczniesz przejmować się porażkami, rozpadniesz się na kawałki.
|
|
 |
|
Pytasz, czy złamałeś mi serce? Nie. Nie złamałeś. Ty je zmiażdżyłeś. Podeptałeś. Zmieszałeś z błotem i potraktowałeś jak szmatę. Nie, nie złamałeś w ogóle.
|
|
 |
|
Mimo wszystko uśmiecham się, jak najlepiej potrafię.
|
|
 |
|
Bo jestem kobietą, której jeśli się układa to wie że problemy przyjdą do niej z podwojoną siłą
|
|
 |
|
'nie idę na dwie pierwsze lekcję' powiedziałam Robertowi ' dlaczego?' zapytał ' bo idę spotkać się ze znajomą' rzuciłam' kłamiesz' odrzekł ' nie prawda' zaprzeczyłam, buntując się' kocie, przecież słychać to w Twoim głosie' objął mnie w pasie' do ciotki jadę' powiedziałam na odczepkę' na chuj?' zapytał ' aby powiedziała mi prawdę' rzekłam ' i myślisz że ona Ci od tak powie' zaśmiał się w duchu ' tak. myślę że jak zobaczy mnie w swoich drzwiach powiem mi wszystko' rzekłam całując go , wsiadłam do autobusu.
|
|
 |
|
I znowu te uczucie które tak bardzo nienawidzę. Jest to zwątpienie w samą siebie. Znów ma ochotę się poddać. Zostawić wszystko, Mieć wylane czy zdam czy nie. Brakuje mi siły by walczyć o to by było dobrze. Potrzebuje odpoczynku. Czasu na zastanowieniem nad sensem życia. Zwątpiłam. Zawiodłam się na siebie...
|
|
|
|