 |
|
znów nadchodzi ten dzień, w którym największą trudność sprawi mi przełamanie się. będę zmuszona uspokoić serce, zacisnąć pięści, wierząc, że to pomoże zatrzymać napływające do oczu łzy. pójdę tam późnym wieczorem, żeby móc porozmawiać z nim na osobności. położę na pomniku dobrą whiskey i drżącymi rękoma odpalę papierosa. zacznę się zwierzać i opowiadać wszystko to, co przeżyłam. będę się uśmiechać, wspominając poprzednią jesień, kiedy jeszcze tutaj byłeś. opowiem ci, co u mojej mamy, która tak bardzo cię lubiła. następnie wezmę łyka mocnego alkoholu, szklącymi oczami podsumowując, że w zasadzie wszystko jest okej. a później przeproszę za moje głupie gadanie i zawracanie ci głowy. przecież jesteś w niebie, obiecałeś być moim Aniołem Stróżem. wiesz gdzie tak naprawdę jestem, gdy mówię, że wychodzę do znajomych. co czuję, kiedy szepczę, że jest dobrze. wiesz, jak bardzo mi Ciebie brakuje, przyjacielu. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Byłem dla Ciebie tylko emocjonalnym materacem i to do tego dmuchanym! Od teraz, kochana, śpisz na podłodze!
|
|
 |
|
“ Ludzie odchodzą, chociaż nie zawsze muszą umrzeć. Znikają na zawsze z naszego życia, czy tego chcemy czy też nie. Tęsknimy, płaczemy, wpadamy w histerię. Zmieniamy nasze życie, te zmiany niestety są zależne od innych. Często wszystko zmienia się pod świadomie. Nie zauważamy, a gdy zauważymy te jest już po czasie by cokolwiek naprawić. ”
|
|
 |
|
We drink vodka , problem kaput
|
|
 |
|
tak bardzo chciaabym pozbyć sie uczucia bezsilności, które jest we mnie odkąd pamiętam. tak bardzo chciałabym być dzieckiem, które nie widzi pewnych rzeczy. tak bardzo chcialabym odejsc
|
|
 |
|
mogę powiedzieć, że wybaczam, ale nigdy tego nie zapomnę. tak strasznie płakałam - pamiętamm
|
|
 |
|
czuje żal, ale nie wiem co jest silniejsze. żal czy miłość do bliskiej osoby, której tak często nienawidzisz.
|
|
 |
|
Wtulając się w jego ramiona, reszta świata przestawała mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. / cr.
|
|
 |
|
Dopiero teraz, gdy wszystko ucichło, a ja na spokojnie mogę pomyśleć, czuję, jak ostatnie trzy tygodnie mnie wykończyły. / cr.
|
|
 |
|
często się kłócimy. zazwyczaj o mało istotne rzeczy, typu: dlaczego zjadłeś mój jogurt? albo: nie! ja siedzę z przodu. owszem, czasami mam ochotę Go zabić. cholernie mocno potrafi zajść mi za skórę. przeklinamy siebie. mówimy, jak bardzo się nienawidzimy. a później udręczamy się w nieodzywanie do końca dnia, albo i dłużej. ale gdy siedzę sama w pokoju i z trudem łapię powietrze z powodu głupich łez na policzkach, On potrafi przyjść i bezinteresownie mnie przytulić. mówi mi, jak bardzo mnie kocha i obiecuje, że wszystko będzie dobrze. pomaga mi, gdy tego potrzebuję. czule całuje w czoło i często powtarza, że chyba nigdy nie pokocha żadnej dziewczyny tak bardzo, jak swojej własnej siostry. [ yezoo ]
|
|
 |
|
chujowo jest nie mieć marzeń, ale jeszcze gorzej jest mieć pierdoloną pewność, że one i tak by się nie spełniły.
|
|
 |
|
płaczę nad książką, którą czytam. ale naprawde nie wiem, czy płacze dlatego, że mnie wzruszyła, czy dlatego jak straszne jest życie. wiem, nie wiecie o co mi chodzi, ale kiedyś wam powiem. kiedyś gdzieś o tym napiszeeee
|
|
|
|