 |
|
To coś więcej niż przyjaźń. Dużo mniej niż miłość. / zdecyduj.sie
|
|
 |
|
i co? teraz to ON zaczął grac głowną rolę w moim sercu.
Proszę nie schrzań tego, nie chce wiecej rozczarowań.| nevermid
|
|
 |
|
mogę wybaczyć, mieć wyjebane, ale nie zapomnę.
|
|
 |
|
Poniektórym się wydaje, że uśmiech na twarzy to odwzorowanie tego, co jest w środku. Jednak człowiek jest omylny. Ile to razy na twarzy mej gościł uśmiech, a w środku była wielka rozpacz, która czasami doprowadzała mnie do tego, że już chciałam się żegnać.
|
|
 |
|
Ciężko zapomnieć przeszłość przez co trudno jest żyć w teraźniejszości..Wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć,a łzy nie chcą przestać spływać po policzku.Kocham lecz bez przyszłości.Pragnę lecz wiem,że brak sensu w tym co chcę.A chcę być z Nim.Zasypiać i budzić się przy jego boku.Dzielić z Nim smutki i radości.Po prostu kochać i być przez Niego kochaną.Ale życie napisało nam zupełnie inny scenariusz,a los rozdzielił nas w dwie,zupełnie przeciwne strony.Nie jest pisane nam bycie razem..Ale jak długo to jeszcze potrwa? Jak długo będę widziała Jego twarz za każdym razem gdy zamykam oczy? Jak długo będę żyła tym co się miedzy nami wydarzyło i niestety zakończyło?Jak długo życie będzie mi przypominało o Jego istnieniu? Dwa lata to za mało by zapomnieć.. || pozorna
|
|
 |
|
Ta cholerna obojętność z Twojej strony. To boli, cholernie boli!
|
|
 |
|
Zamilkłam.Po czym odwróciłam się na pięcie i odeszłam.Nie powstrzymywałam łez,które tak po prostu spływały po moich policzkach.Nie krzyknął,nie zatrzymał mnie.Gdy się odwróciłam w nadziei,że będzie tam stał,Jego już nie było.Zniknął.Nie chciałam,by rodzice widzieli mnie w takim stanie.Chodziłam wszędzie by nie wrócić do domu.Już tego dnia wiedziałam,że coś się w Nas wypaliło,ale nie sądziłam,że te spotkanie okaże się naszym ostatnim.Łudziłam się na jakiś znak od Niego.Doczekałam się go dopiero wtedy jak kilka tygodni później zobaczył mnie z innym.Nie kochałam go,ale próbowałam wypełnić pustkę.Całując jego wargi łudziłam się,że to nie jego całuję,dotykając jego dłoni oszukiwałam się,że to nie jego dłonie.Ale duma wygrała.Widziałam Jego ukradkowe spojrzenia wodzące po mnie calej.Widziałam jak wypytuje o mnie kolegów i jak z czasem moje miejsce zajęła inna.Nie kochał jej.Nie traktował jej tak jak mnie.Równie dobrze mogłoby jej w ogóle nie być.Po jednej kłótni straciłam wszystko.|| pozorna
|
|
 |
|
Chociaż jest taki arogancki i pewny siebie. Mimo tego, że zaczepia ją gdy idą razem, chociaż tego nie chce. Pomimo tego, że jest jaki jest - zakochała się. I nic na to nie może poradzic. | nevermid
|
|
 |
|
chciała tylko tego,
by kochał ją nad życie.
|
|
 |
|
Mogę pić, ćpać, palić, wyrywać w histerii włosy innym dziewczynom, źle się uczyć, być niemiłą dla nauczycieli, pod żadnym pozorem nie słuchać rodziców, a Ty i tak będziesz mnie uważał za swoją grzeczną, niewinną i poukładaną królewnę.
|
|
 |
|
Sento la tua mancanza, ora capisco la tua importanza,
|
|
 |
|
gelosia non è mancanza di fiducia,ma paura di perdere la persona che ami.
|
|
|
|