 |
|
ach, i wtedy poczułam, że mi się kurwa podobasz.
|
|
 |
|
człowiek przez całe życie biegnie sam, a w końcu i tak się spóźnia.
|
|
 |
|
sam dobrze wiesz, że o pierwszej miłości nikt nie zapomina.
|
|
 |
|
jebać wszystkich, którzy spierdolili z naszego życia bez wyjaśnienia.
|
|
 |
|
czasami czuję się jak ziarnko piasku na pustyni, które nie robi różnicy, gdy jest, i gdy go nie ma.
|
|
 |
|
nieudana miłość to nie jest nieudane życie.
|
|
 |
|
przez cały dzień wszyscy się w nią wpatrywali, a ona myślała, że pobrudziła się masłem z kanapki, albo, że na jej bluzkę spadł ketchup z pizzy. w końcu stanął obok niej cudowny chłopak, pachniał bajecznie a wyglądał wręcz niesamowicie. stali w milczeniu do czasu,kiedy między nich wepchnął się jej dobry kumpel. zaczęła z nim rozmawiać, a na przystojniaka nie zwracała uwagi. pan ' wielb mnie i czcij ' przesunął się jeszcze bardziej i przytulił dziewczynę. ona zupełnie zakłopotana nie wiedziała co zrobić, więc utopiła się w jego uścisku i rozpłakała. ktoś z końca korytarza rzucił ' no, wreszcie... widzieliśmy, że od kilku dni chodzisz smutna, ale nikt nie znalazł sposobu, żebyś Ci przeszło... wyleci z Ciebie trochę wody, eeee, znaczy się łez i będzie okej ! ' kiedy wróciła do domu, położyła się na łóżku ze świadomością, że nie jest wszystkim obojętna, że ktoś w końcu zobaczył smutek w jej oczach. jednak pewność, że takie uczucie nie trwa wiecznie ją przytłoczyło..
|
|
 |
|
gdzieś na końcu zeszytu widniał napis "przecież kiedyś musi być dobrze", no właśnie - widniał.
|
|
 |
|
Czemu on mi to robi... Czemu zawsze gdy już o nim zapominam On znowu wraca... i oczekuje ode mnie żeby było tak jak zawsze...:( "
|
|
 |
|
"Ja się tylko boję o to żeby to się nie skończyło tak jak zawsze...:("
|
|
 |
|
po prostu chciała z nim być , chodź nie wiedziała dlaczego i jak go zdobyć . jedyne co wiedziała to , że był jedynym o którym myślała , jedynym, na którym jej zależało. / lalkaa.95
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest szukać sobie wieczorem zajęcia , byleby nie myśleć . wyłączyć ten swój łeb tak jak np na matematyce . jesteś w stanie wtedy zabrać się za sprzątanie , chociaż cały dom lśni w czystości wysprzątany wcześniej przez mamę . ty masz to głęboko w dupie , targasz odkurzacz na środek pokoju i nie zwracając na walenie sąsiadów w rury , którzy dawno już powinni spać , odkurzasz każdą posadzkę . gadasz wtedy do siebie o jakiś pierdołach jak ostatnia popieprzona , albo zamęczasz swoją paplaniną biednego psa , który chowa się pod łóżko . ale w pewnym momencie pękasz . nie staje się to nagle . powoli zaczynasz tracić nad sobą kontrolę , niechciane myśli bez pozwolenia zaprzątają umysł . odkurzasz ten sam kawałek dywanu od dziesięciu minut ze skupionym wzrokiem w jednym punkcie . oczy zaczynają piec od kumulujących się łez . i w końcu padasz . klękasz na dywanie i z bezradności zaczynasz płakać trzymając w ręce rączkę odkurzacza , który nadal włączony , zagłusza twój szloch ./ni
|
|
|
|