 |
|
jak śpiewać to tylko pod prysznicem. jak tańczyć to tylko w kałużach po deszczu. jak kochać to tylko Jego.
|
|
 |
|
zwierzęta chyba nie lubią miłości. od chwili kiedy jestem tak nieziemsko zakochana, omijają mnie jak najszerszym łukiem.
|
|
 |
|
nie miej do mnie pretensji. nie bawiłam się Tobą. nie chciałam Cię uwieść, a potem zostawić. nie to miałam w planach. traktowałam Cię cholernie poważnie i na prawdę pragnęłam czuć do Ciebie znacznie więcej, niż sympatię. ale nie panuję nad tym co dzieje się z moim sercem. z czasem oduczyło się kochać.
|
|
 |
|
to nie jest tak, że facet jest nieczułym egoistą, stworzonym do wyrządzania nam krzywdy. wśród nas, kobiet, również są suki, które tylko czyhają, aby złamać któreś z męskich serc. wiedz, że my ranimy dużo bardziej i oprócz tego bijącego narządu w klatce piersiowej okaleczamy również to cholerne ego płci przeciwnej. przestań się mścić na którymkolwiek z gości, kiedy poprzedni Cię zniszczy. bo może ten, który się właśnie do Ciebie zbliżył pragnie jedynie podarować Ci to magiczne ciepło, cudowne chwile, bezapelacyjną miłość. nie rań tego, kto Cię nie zranił. pod żadnym pozorem.
|
|
 |
|
przykrywam się wychłodzoną kołdrą pod sam nos, zaciskając na niej kurczowo dłonie w pięści. przygryzam boleśnie dolną wargę. opuszczam powieki. nie zwracam nawet uwagi na wibrujący na szafce nocnej telefon. dobrze wiem, że w treści wiadomości przeczytam krótkie 'dobranoc, skarbie, kocham Cię najmocniej'. rutyna. codziennie to samo. zaczynam płakać. niemy krzyk wydobywa się z mojego gardła, a całe ciało opanowują drgawki. zgadza się. nie jestem z tym, którego kocham.
|
|
 |
|
ja w piątkowe wieczory siedzę, ogarniam lekcje, piję cappucino i relaksuję się dobrą muzyką, On szlaja się po klubach z kumplami wchłaniając w siebie piwo za piwem. ja wolę tymbarki, oraz pysie, On - soplicę, tyskie. w większość sobót ja przesypiam cały dzień, a On leczy kaca. ale niedziele są nasze, w zupełności. pewnie dziwisz się jakim cudem potrafimy tak żyć. ufamy sobie. ja wiem, że On nawet pod wpływem alkoholu nie tknie jakiejś panienki, a On zdaje sobie sprawę z tego, że ja nie zaproszę któregoś ze swoich kolegów na wspólną naukę. rozumiemy swoje potrzeby, dzięki czemu mimo zupełnej różnicy charakterów - dajemy sobie radę, ze sobą nawzajem.
|
|
 |
|
Sucho mi w gardle, Ty jesteś mój tlen.
|
|
 |
|
Nie ma religii, chyba że się modlisz.
|
|
 |
|
Złota rybka? Zapomnij – poszła na emeryturę.
|
|
 |
|
Wszyscy mają hobby, trochę sobie pomarudzić.
|
|
 |
|
Każdy gość to ekstra problem.
|
|
 |
|
Czas odnotować ten fakt przykry – przywykliśmy do rzeczy absolutnie niezwykłych.
|
|
|
|