głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika katee

Jego uśmiech czyni mnie szczęśliwą.   !.

kaarroollaa dodano: 13 kwietnia 2011

Jego uśmiech czyni mnie szczęśliwą. ;*!.

nie potrzebuję czasu  by zrozumieć  że jesteś moim planem na resztę dnia. tygodnia. życia.

kaarroollaa dodano: 13 kwietnia 2011

nie potrzebuję czasu, by zrozumieć, że jesteś moim planem na resztę dnia. tygodnia. życia.

Siebie mi daj na własność  bo ma dusza bez Ciebie traci swą wartość. ♥

kaarroollaa dodano: 13 kwietnia 2011

Siebie mi daj na własność, bo ma dusza bez Ciebie traci swą wartość. ♥

te oczy. te włosy. te ruchy. ten uśmiech. to spojrzenie. ten On.♥

kaarroollaa dodano: 13 kwietnia 2011

te oczy. te włosy. te ruchy. ten uśmiech. to spojrzenie. ten On.♥

na śniadanie : twój głos szepczący ' kocham Cię mała '

kaarroollaa dodano: 13 kwietnia 2011

na śniadanie : twój głos szepczący ' kocham Cię mała '

chcę być Twoim jutrem i każdym innym dniem.

kaarroollaa dodano: 13 kwietnia 2011

chcę być Twoim jutrem i każdym innym dniem.

może jeśli ustawię sobie Twój głos na dzwonek budzika w końcu przestanę go tak obsesyjnie kochać.

definicjamiloscii dodano: 11 kwietnia 2011

może jeśli ustawię sobie Twój głos na dzwonek budzika w końcu przestanę go tak obsesyjnie kochać.

zerwałam się z łóżka zakładając na siebie jedną z Jego koszulek. już od progu sypialni do moich nozdrzy uderzył zapach świeżo zaparzonej kawy. zahaczając po drodze o łazienkę wbiegłam do kuchni całując delikatnie Jego kark. usiadłam na blacie przyglądając się jak smaruje kromki chleba masłem.   jak się spało?   wyszeptał mierząc mnie swoimi cudownie zielonymi tęczówkami. zanurzyłam czubek palca w jednym ze słoików oblizując go chwilę potem.   poza tym  że całą noc chrapałeś  nie narzekam.   rzuciłam zaczepnie mierzwiąc Mu włosy. dźgnął mnie palcem w brzuch.   skoro tak... rób sobie śniadanie sama!   powiedział zabierając wszystkie kanapki i siadając do stołu. prychnęłam pod nosem zakładając ręce.   nie dość  że chrapie to...   zaczęłam narzekania kiedy w sekundę znalazł się przy mnie zamykając moje usta gwałtownym pocałunkiem.   z czym chcesz?   zapytał łapiąc oddech.

definicjamiloscii dodano: 11 kwietnia 2011

zerwałam się z łóżka zakładając na siebie jedną z Jego koszulek. już od progu sypialni do moich nozdrzy uderzył zapach świeżo zaparzonej kawy. zahaczając po drodze o łazienkę wbiegłam do kuchni całując delikatnie Jego kark. usiadłam na blacie przyglądając się jak smaruje kromki chleba masłem. - jak się spało? - wyszeptał mierząc mnie swoimi cudownie zielonymi tęczówkami. zanurzyłam czubek palca w jednym ze słoików oblizując go chwilę potem. - poza tym, że całą noc chrapałeś, nie narzekam. - rzuciłam zaczepnie mierzwiąc Mu włosy. dźgnął mnie palcem w brzuch. - skoro tak... rób sobie śniadanie sama! - powiedział zabierając wszystkie kanapki i siadając do stołu. prychnęłam pod nosem zakładając ręce. - nie dość, że chrapie to... - zaczęłam narzekania kiedy w sekundę znalazł się przy mnie zamykając moje usta gwałtownym pocałunkiem. - z czym chcesz? - zapytał łapiąc oddech.

po obudzeniu zastaniesz tylko mój krwistoczerwony stanik rzucony niezdarnie w kąt i zmiętą kartkę z krótkim 'miło było'. zobaczysz jakie to kurewsko żałosne uczucie gdy nie odnajdujesz mimo wszelkich starań przy swoim boku tego  czego pragniesz najbardziej.

definicjamiloscii dodano: 11 kwietnia 2011

po obudzeniu zastaniesz tylko mój krwistoczerwony stanik rzucony niezdarnie w kąt i zmiętą kartkę z krótkim 'miło było'. zobaczysz jakie to kurewsko żałosne uczucie gdy nie odnajdujesz mimo wszelkich starań przy swoim boku tego, czego pragniesz najbardziej.

  zastanowiłam się nad Twoim pytaniem. wiesz? z tak miłej  grzecznej i poukładanej dziewczynki zrobiła się z Ciebie taka wyrachowana  arogancka smarkula. i właśnie przez Ciebie  moja odpowiedź brzmi: nie. nie cieszę się  że mam z wami lekcje.   nonono. wiem  wiem. ale niech się pani nie martwi. to odwzajemnione uczucie.

definicjamiloscii dodano: 11 kwietnia 2011

- zastanowiłam się nad Twoim pytaniem. wiesz? z tak miłej, grzecznej i poukładanej dziewczynki zrobiła się z Ciebie taka wyrachowana, arogancka smarkula. i właśnie przez Ciebie, moja odpowiedź brzmi: nie. nie cieszę się, że mam z wami lekcje. - nonono. wiem, wiem. ale niech się pani nie martwi. to odwzajemnione uczucie.

  co tam?   pakuję się.   wyprowadzka?   a no  do Twojego serca.

definicjamiloscii dodano: 10 kwietnia 2011

- co tam? - pakuję się. - wyprowadzka? - a no, do Twojego serca.

z cwaniackim uśmiechem wyzywasz mnie od szmat nie mających choć krzty szacunku do samych siebie. także pozwól  że zapytam   jak Ci ze świadomością  iż wyznawałeś miłość panience  która jest perfekcyjną degustatorką męskich przyrodzeń? myśl  kolego  zanim rzucisz którąś ze swoich dennych niby obelg.

definicjamiloscii dodano: 10 kwietnia 2011

z cwaniackim uśmiechem wyzywasz mnie od szmat nie mających choć krzty szacunku do samych siebie. także pozwól, że zapytam - jak Ci ze świadomością, iż wyznawałeś miłość panience, która jest perfekcyjną degustatorką męskich przyrodzeń? myśl, kolego, zanim rzucisz którąś ze swoich dennych niby-obelg.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć