 |
|
-Co jest młoda? - Nic, strasznie się czuję ,nie mogę oddychać,duszę się , nie potrafię wstać , nie mam na nic siły, - No to poważnie, - wiem , jutro idę do szpitala - Po co ?! - e, tzn do lekarza, muszę mnie zbadać i dowiedzieć co mi jest - ejej , nawet się tak nie myl . Śniłaś mi się, że leżałaś w szpitalu. /
|
|
 |
|
Wycieram oczy, coś ściska serce.
|
|
 |
|
Jestem niemal pewna , że nie dożyje przyszłego tygodnia . Moje realistyczne podejście do choroby jest męczące ,ale możliwe, że trafne . Nie mam dobrych myśli na wieść , że lekarka mi powie coś dobrego . Czy ja umrę czy jednak dam radę ? Nie chcę myśleć o tym ,że zamknę oczy i nigdy już ich nie otworzę .
|
|
pfjm dodał komentarz: do wpisu |
18 stycznia 2012 |
 |
|
uczucie, które nie potrafię nazwać bólem, tracę część siebie i z dnia na dzień większa nienawiść bije od Niego. nie potrafię uwierzyć jak po tak długim czasie, wszystko mogło zniknąć. nie potrafię się pogodzić z myślą, że to koniec, że już nigdy nie będzie nas.
|
|
 |
|
Czasem mam jazdę zapomnieć o wszystkim.Kupić bilet donikąd i spakować walizki odnaleźć nową przestrzeń ta mnie dusi czasem, ale chyba czasem tak być musi.Czasem sie zamykam nie ma mnie dla nikogo, wsłuchuje w cisze i nie kiwam wtedy głową.Zamykam w sobie by móc sie otworzyć i rozmawiam z tym który to wszystko stworzył..
|
|
 |
|
-Życie Ci uratowałem . - Śmierć mi zniszczyłeś !
|
|
 |
|
nie sztuką jest spotkać kogoś, w kim się zakochasz. sztuką jest uszczęśliwiać go przez długie lata..
|
|
 |
|
niby nic, a jednak silne uczucie łączyło ich z dnia na dzień coraz bardziej. zwykła przyjaźń, nic nadzwyczajnego. przyjaźń, która była w stanie pokonać strach i lęk przed jutrem. przyjaźń dwojga kochających się ludzi, którzy na przekór wszystkiemu starali się trwać razem w tym trudnym świecie. razem za każdym razem, razem mimo wszystko i na przekór światu.
|
|
 |
|
-dlaczego Wy nie jesteście razem? -słysząc to pytanie od kumpeli otworzyłam szeroko oczy z niedowierzaniem. -żartujesz sobie, tak? -odpowiedziałam szybko z bladym uśmiechem. -oczywiście, że nie żartuje! przecież pasujecie do siebie, widzę to. może Wam się nie udało, ale to nie znaczy, że nie możecie dać sobie drugiej szansy. napisz do Niego, zawalcz o swoje szczęście, kreuj swoją przyszłość! zapomnij o przyszłości, walcz o to co przed Tobą. nie poddawaj się, dajcie sobie drugą szansę, postaraj się o to. -zatkało mnie słysząc te słowa. do głowy napłynęło tysiąc myśli i wspomnień, w oczach miałam łzy. serce biło jak oszalałe, biło jakby miało złamać żebro. -nie wiem, czy to dobry pomysł. warto rozdrapywać stare rany? przecież to przeminęło.. -powiedziałam zamyślonym tonem. -przeminęło? to uczucie nie przemija od tak, dziewczyno! jakie stare rany, przecież nawet się nie zagoiły, a jeśli nie spróbujesz to niczego się nie dowiesz. może warto. -powiedziała rozpromieniona.
|
|
 |
|
jestem jak koterskiego dzień świra,
z wierzchu śmieszny w chuj, w głębi smutny jak pizda..
|
|
|
|