 |
|
Nie bądź słaby psychicznie walcz o swoje marzenia
Nie daj sie zrazić do życia głowa do góry wariacie
Nawet jak gorzej sie wiedzie, nawet jak leżysz na macie
Za siebie odpowiadacie głowa do góry i ogień
Ku lepszemu ruszajcie, szerokości i z Bogiem
|
|
 |
|
Głowa do góry wariacie, głowa do góry wariacie
Bez sensu sie zamulać, wy w tym nastawieniu wciąż trwacie
Ślij za zdrowie znów przecież i ruszaj na ostro barcie
By życie kosząc ze smakiem głowa do góry wariacie
|
|
 |
|
czasami jeszcze słyszę jak wołasz mnie z jakiegoś zaginionego, odległego wybrzeża. słyszę jak delikatnie płaczesz za tym co było wcześniej.
|
|
 |
|
próbowaliśmy iść razem, ale noc stawała się coraz ciemniejsza. myślałam, że jesteś przy mnie ale kiedy wyciągnęłam rękę ciebie już nie było.
|
|
 |
|
Bo mam do niego sentyment , ten pieprzony kurewski sentyment. I choćby zrobił mi najgorsze świństwo , choćby mijał mnie na ulicy bez słowa lub rzucając w moim kierunku zwykłe 'siema' mimo że zasługuję przecież na wiele więcej. I choćby zaczął spotykać się z moim najgorszym wrogiem , usunął mnie ze znajomych na fejsie . Nawet gdyby mnie znienawidził to ja nie będę potrafiła zrobić tego samego w stosunku do niego , bo on zawsze będzie dla mnie kimś ważnym i to się nie zmieni , tak , nienawidzę sentymentów
|
|
 |
|
każdy może powiedzieć ci że jest szczęśliwy. że kocha życie, i wszystkich wokół. niektórzy powiedzą ci nawet że kochają poniedziałki, i matematykę. chemię i fizykę, ale nie powiedzą ci co robią kiedy się wszystko pieprzy z pierwszym lepszym napotkanym na drodze problemem. nie powiedzą, że sobie nie radzą i właśnie sięgają po kolejkę żeby choć na chwilę zapomnieć. nie powiedzą; 'nie ogarniam', tylko rzucą krótkie; 'dolej'. topią się w tym całym morzu zwanym życie, odbierając sobie ostatnie koło ratunkowe. bez żadnych zbędnych zastanowień czy próśb, o pomoc. nie ma wołania, i krótkiego; 'potrzebuję cię'. nie ma już nic
|
|
 |
|
Pamiętaj, że na swojej drodze spotkasz wielu wrogów, ważne żebyś swoją drogą szedł do przodu. Nie ważne co i nie ważne gdzie bądź zawsze nadziei, że uda się.!
|
|
 |
|
Nikt nie będzie mówić co mam robić, bo tylko ja jestem panią swojej woli. Chcesz mnie zmienić? Zmienić się nie da. Chcesz mnie zmienić? No to życzę powodzenia.!
|
|
 |
|
teraz moim jedynym marzeniem jest widok Twojego uśmiechu, widok Ciebie i krótkie `cześć` rzucone w moją stronę. brakuje mi tego co kiedyś było między Nami i mimo tego, że nie potrafię zawalczyć, wciąż Cie kocham i łudzę się, że może kiedyś jeszcze zatęsknisz za moim głupkowatym śmiechem, poczuciem humoru, pomysłami. po prostu za mną i za Nami, tęsknie i nie radzę sobie z tym uczuciem. potrzebuję Ciebie tu i teraz obok mnie.
|
|
 |
|
nigdy nie myślałam o tym poważnie. byłeś, bo musiałeś, nie doceniałam tego. zrywając z Tobą, byłam pewna że nic nie tracę, jednak było inaczej. straciłam wszystko co było w moim życiu najpiękniejsze. ku mojemu zdziwieniu nie poddałeś się, wręcz przeciwnie. pamiętam to ciepłe wiosenne popołudnie, gdy zobaczyłam Cie po długim czasie. szedłeś w moją stronę z tym łobuzerskim uśmiechem na twarzy, zagryzłam zęby i uśmiechnęłam się do Ciebie tak jak kiedyś. podszedłeś i z entuzjazmem zacząłeś rozmowę. poczułam się nie zręcznie, gdy weszliśmy na temat tego co kiedyś było między Nami. widziałam w Twoich oczach miłość, tą samą miłość, którą widziałam rok temu w tym samym miejscu. fakt, wtedy byliśmy szczęśliwą parą, a dziś tylko znajomymi. nagle poczułam, że Twoja ręka nieśmiało stara się dotknąć moją, nie opierałam się. chwyciłeś mnie z całych sił mówiąc `jeszcze raz, zgoda?` czując motyle w brzuchu, zaskoczona odpowiedziałam nieśmiało `zgoda` stara miłość, która teraz została doceniona..
|
|
|
|