 |
|
wyglądają jak ciasteczka , smakują jak ciasteczka ale to frajerzy .
|
|
 |
|
po raz kolejny słucham piosenki pezeta, którą znam na pamięć, jak wszystkie inne z playlisty. czuję jak po moim ciele rozchodzą się ciarki. piszę z Tobą, łzy napływają mi do oczu. znowu jest mi gorąco i ręce mi się trzęsą. już nie wiem jak mam sobie radzić, gdy w środku wszystko mnie rozpierdala.. | gazowana
|
|
 |
|
I znowu wybucham płaczem na lekcji. Nie obchodzi mnie to, że znów wszyscy się patrzą. Mam to gdzieś, że nauczyciel panikuje i pyta znów mnie, co się dzieje. Nie słyszę niczego, prócz własnych, okropnych myśli, w których mam tylko tę chwilę, gdy prosto w oczy powiedziałeś mi, że zjebałam Twoje życie, że to nie ma sensu się dalej ciągnąć, że wprowadziłam Cię w moje pieprzone nałogi i że masz już dość mojego ciągłego narzekania. Znowu zamykam się w sobie wypierając się uczuć. Z rozmazanym tuszem na policzkach szybko pakuję książki i uciekam w środku lekcji, ignorując groźby nauczyciela, by przed domem znów zapalić w zatopić się we własnym smutku. [shiza]
|
|
 |
|
Znam Cię całego, od tych stron, w których pokazujesz się każdemu i od tych, których sam się bronisz, które pokazują jakim jesteś skurwielem i fałszywym egoistą. Gdy kradniesz i lądujesz w kryminale, ja nigdy nie uciekam - zostaje przy Tobie i razem chce z Tobą siedzieć w tym bagnie. [shiza]
|
|
 |
|
czułem, że czujesz to co ja, może się mylę. czułem tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę.. | pezet ♥
|
|
 |
|
Mam najcenniejszą rzecz na świecie - moje łzy błyszczą w oczach jak najpiękniejsze diamenty. [shiza]
|
|
 |
|
Jestem jak nałóg, jak pierdolony zawał, przychodzę, zabieram wszystko - potem zostawiam [Chada - Czemu?]
|
|
 |
|
trzymając dłonie na Jej biodrach, z każdą sekundą przyciągał Ją bliżej do siebie. - całowałaś się już kiedyś? - zapytał. zaśmiała się w duchu. - nie zadawaj takich oczywistych pytań. do dzieła, skarbie. gwarantuję Ci, że nigdy tego nie zapomnisz. - powiedziałam patrząc prosto w oczy. niepewnie położył usta na Jej ustach. przejęła inicjatywę, i zaczęła swój perfekcyjny rytuał językiem. kiedy skończyła, oddaliła się. dyszał ciężko. - oddychaj. myślałeś, że Cię kocham, co? - zapytała, z szyderczym uśmiechem. - no to się przeliczyłeś, kretynie. - dodała i odeszła, ze świadomością, że złamała serce kolejnego chłopaka.
|
|
 |
|
bo tak jest w zyciu masz dość go i płaczesz , amen , a na drugi dzień ono i tak toczy się dalej .
|
|
 |
|
Skarbie sory za wczoraj , popłynąłem za bardzo , ale nie przypuszczałem że będzie taki hardcore , kumple wpadli to był zwykły spontan a Ty mówisz mogłeś być grzeczniejszy . Ja mam Cię za boginie Ty mnie za kochanego gnojka Ty mówisz jestem dziecinny , kotku ja naskakuje na Ciebie jak na piłkę Gortat a Ty mówisz lepiej byś posprzątał . Baluje jak trawolta Ty mówisz - jesteś pijany w trupa . Skarbie wiesz dobrze że zawsze masz rację , ja po prostu stwierdzam fakty Nie chcę się z Tobą kłócić bo wiem że i tak nie mam szans , bo zawsze wychodzi że przepraszam ja , ale wiem że mnie kochasz . Skarbie przepraszam że poruszam ten temat , bo czasem chcę odpocząć w chacie , a Ty mówisz uparcie pościel łóżko , wyłącz pranie , zrób śniadanie , rusz się z łóżka no kochanie . Ja wtedy mówię wiem że chcesz dobrze , ale nie tym razem skarbie .Wybacz skarbie , ale nie mogłaś trafić na gorszego skurwysyna , nie mów setny raz dorośnij . kotku odchodzę , odpalam blanta .
|
|
|
|