 |
|
Pare razy mówiłem "kocham", raz nie kłamałem. Ciężko jakoś od ręki wymazać pamięć.
|
|
 |
|
Pożegnaj się raz, a porządnie i nie pisz już do mnie jak zerwiesz z tym gościem i nie pytaj mnie więcej co słychać. To samo co zawsze i żal mam do życia.
|
|
 |
|
Ile mostów spaliłem? W kurwę... Jak kocham to tylko po wódce i nie rób mi wyrzutów, bo to żenująco smutne.
|
|
 |
|
tak tak, będę żałować. będę przeżywać to, co wtedy, a każda bliższa relacja z innym typem będzie kończyła się w momencie gdy przypomnę sobie o nim. będę zapłakana, nieszczęśliwa, zraniona i pełna żalu, że nikt mnie nie powstrzymał. rozumiem! ale chcę.
|
|
 |
|
Jestem taka niepoważna . Gdyby teraz zadzwonił do mnie z innej planety , ubrałabym buty i tam poszła
|
|
 |
|
A potem świat znowu zaczął istnieć, ale istniał zupełnie inaczej.
|
|
 |
|
Ty i Romeo? kontrasty, bo Romeo w życiu nie założyłby na siebie dresu, bo to, co Ty mówisz w moim kierunku tak bezpośrednio, uważałby za obrzydliwe. nie wypowiedziałby trzech czwartych słów, którymi zazwyczaj obracasz. nie wiem jak kochałby, lecz wiem, że nie byłabym szczęśliwa od tej miłości. Romeo może być którymś z powszechnych ideałów, marzeń - chrzanię to. nie jestem Julią i widzę ku temu aspiracji, nie jego chcę.
|
|
 |
|
chcę deszczu. długiego spaceru, przemokniętych serc, cichego wejścia z dworu wprost do jego pokoju. palca, którego przyłoży do ust, sugerując mi milczenie. stłumionego chichotu. jego ciepłych warg całujących mój obojczyk. jointów. zapomnienia. mokrych ubrań, upadających na podłogę i zostawiających małe kałuże. bezwstydnego dotyku. cholernej, bezgranicznej bliskości ciężko wiszącej w powietrzu. chcę życia, z nim.
|
|
 |
|
Niektóre noce są zbyt długie.Podczas ciszy w nieugiętej ciemności,sama ze sobą starasz się nie myśleć o niczym sprzed paru godzin lub dni.Chcesz chociaż w ten spokojny czas się odprężyć nie zaprzątając sobie umysłu codziennymi problematycznymi sprawami.Starasz się,ale chociaż nie masz przed sobą żadnej twarzy,to i tak widzisz te oczy,przed którymi nieustannie uciekasz,przez które chowasz twarz pod kołdrą.Nie pomaga zapomnieć o tym nawet muzyka wydobywająca się ze słuchawek,a mruczący,ciepły kot nie jest w stanie odgonić gęsiej skóry z Ciebie.Nawet gorąca herbata nie może Cię ogrzać,mimo dwudziestostopniowej temperatury(na plusie)za oknem i co chwilę wyglądającym zza chmur słońcem.Wszystko przez świadomość,że nigdy więcej nie spotkasz tej cudownej,obcej osoby,która potrafiła zarazić Cię swoim nierealistycznym optymizmem w miejscu dla Was obojgu niecodziennym.Kiedy skończył się Wasz dzień,Ty wróciłaś do pustego domu,gdzie skazana zostałaś na radzenie sobie z brutalnym światem.Sama..
|
|
 |
|
Za często planuję coś, na czym mi bardzo zależy, aby było perfekcyjne, dopięte na ostatni guzik. Ale co z tego, skoro nikt tego nie doceni, z nikim nie będę mogła się cieszyć z mojego sukcesu, idealnego zakończenia czegoś? A co by było, gdybym przestała się starać? ..
|
|
 |
|
na jego pojawienie się, ucichły wszelkie dźwięki. podszedł, witając mnie buziakiem, a narastające milczenie dało się odczuć już każdym skrawkiem ciała. podążając za nim na krótkie 'chodź', omiotłam ostatnim spojrzeniem tych ludzi. bliskich mi, jak mało kto, pełnych obawy w spojrzeniach, że znów podpisuję kontrakt na tortury własnego serca.
|
|
|
|