 |
|
- tyle niewłaściwych decyzji, tyle błędów, wyrządzonego bólu. byłem bezmyślnym gówniarzem i zraniłem osoby, których nie powinienem. - mruknął zaciskając dłonie. - ważne jest to kim jesteś teraz, nie? - zagaiłam, lecz pokręcił głową. - przestań. te kilka lat temu, to nie powinno się wydarzyć. nie powinienem Ci tego zrobić, a Ty powinnaś mieć ze mną masę innych wspomnień. lepszych. - nie miałam pojęcia, że wypowiadając to ostatnie słowo składa mi obietnicę, iż na pewno nadrobi pakiet tych cudnych chwil.
|
|
 |
|
Może i kupię koszulkę takiego koloru, co jego, ale nie będzie to wcale oznaczać, że za każdym razem, kiedy będę miała ją na sobie, będę wspominać jego postawę pełną optymizmu i ten piękny uśmiech..
|
|
 |
|
Nie, nie poznaję siebie. Nie wiem kim jest ta dziewczyna, która uśmiecha się do obcych ludzi na ulicy oraz tych, których nie łączy z nią nic poza tą samą szkołą prawa jazdy, ta, która po powrocie do domu przyrządza kolację, a czasem gotuje nawet coś na obiad lub sama z siebie robi deser, ta, która zjada Sunbitesy, chałwę, czekoladę i wielką ilość owocowych cukierków podczas oglądania ulubionego serialu późno wieczorem, ta, która czytając polskie napisy do zagranicznych dialogów przez jedną słuchawkę słucha piosenkę, którą kojarzy z jedynym człowiekiem, który bądź co bądź jest do niej podobny mimo tak wielu różnic, ta która nie może położyć się spać bez chusteczek, bo gdy tylko przed oczyma pojawia jej się czarne niebo, zaczyna marzyć o rzeczach, które nigdy się nie spełnią, ta, która przy płycie Linkin Park'a potrafi narysować niejeden portret zwykłym ołówkiem HB na zwykłym papierze do drukarki. Dzisiaj nie jestem tak silna, jak kiedyś. Lo siento..
|
|
 |
|
Jeden dzień cierpienia wydaje się być dłuższy od tygodnia szczęścia..
|
|
 |
|
" Trzeba być cierpliwym, a wszystko się zmieni na lepsze. " ..
|
|
 |
|
Zrobie wszystko byś wiedziała jak bardzo cię kocham, jak bardzo tęsknie gdy rozstajemy się na kilka chwil, jak bardzo żałuje gdy powiem coś co może cię zaboleć, jak bardzo nienawidsę rozstawań z tobą, jak cholernie mnie kręciesz
|
|
 |
|
Najczesciej rzeczy o ktorych chcemy zapomniec sa
najtrudniejsze do zapomnienia
|
|
 |
|
` Trudno czekać na coś co wiesz, że może nigdy nie
nastąpić. Ale jeszcze trudniej zrezygnować, gdy wiesz, że
to wszystko czego pragniesz.'
|
|
 |
|
pocałunki, silne przygarnianie do piersi, czułe całusy w czoło, milion tak ważnych słów, gestów - wszystko to mogłabym upchać do worka momentów nieludzko cudownych i zatrzymujących niekiedy dech w piersiach. ten jeden aspekt traktuję jednak ponad - budzenie się z jego oddechem na czubku nosa, z nadgarstkiem na jego torsie przez który odczytuję bicie jego serca. dłonie, które drżąc, przemierzają po moim ciele, jakby zapamiętując każdy jego skrawek. wargi przy uchu i te słowa: 'lubię cię, wiesz? bardzo'.
|
|
 |
|
- wybaczysz mi jeszcze jednego seta z nim? zaraz jestem już twój. - nie ma problemu, odsypiam! - nudy nudami, ale może nam zmarznąć, nie? - ojej, zimno ci? weź sobie moją bluzę. - lajt, mam swoją. - moja jest misiowata, załóż na swoją. / czyli plażówka z samymi chłopakami. aż takiego nadmiaru troski nie było mi dane odczuć już dawno:D
|
|
 |
|
Nie myślisz o tym, co się dzieje, lecz oddychasz. Trwasz w beznadziejnie dziwnym uczuciu, jakbyś umierała za życia.
|
|
 |
|
nie pozostawił wolnej przestrzeni między naszymi ciałami, równocześnie blokując także moje plecy powierzchnią materaca. wbijając się ostatni raz mocno w moje usta swoimi, zakończył pocałunek. musnął jeszcze wargami mój policzek, brodę i szyję, po czym poważnie spojrzał mi w oczy. - ja Cię dzisiaj nie puszę. słyszysz? nie ma możliwości. o której to tam miałaś wrócić ode mnie? dziesiątej? po dziewiątej rano wrócisz, oznajmiając, że jesteś przed czasem. - nachylił się i musnął moje wargi, by chwilę później znów rozsunąć je językiem. pokręcił głową. - nie... naprawdę Cię nie puszczę.
|
|
|
|