 |
|
Zarzucasz mi bezmyślność, a ja proszę tylko - przemyśl czy na pewno kieruję się teraz wyłącznie instynktem, jak jakieś zwierzę, czy nie myślę, czy nie czuję inaczej przez to myślenie, czy nie hamuję się. Pomyśl. Zastanów się czy, gdybym naprawdę to powyżerało mi wszystkie komórki w mózgu, na pewno przemilczałabym to z racji dobrego wychowania, bo należy oddawać szacunek starszym i czy nie zrobiłabym Ci tu piekła.
|
|
 |
|
Ledwo co opanowuję śmiech. Patrzę na te przerażone spojrzenia, słucham boskich życiowych rad, tego jak to mi zaszkodzi, do czego doprowadzi. Próbuję ogarnąć jak cholerni pedagodzy z podobno zajebistym doświadczeniem i podejściem oceniają człowieka przez pryzmat przeszłości, nie dostrzegając tych lat przez które mogło zmienić się wszystko. Idą jakimiś chorymi ścieżkami, prowadzeni za rękę przez stereotypy. Kiwam głową, wlepiając na zawołanie na twarz najsłodszy uśmiech - lekarz kazał przytakiwać.
|
|
 |
|
Wargi przy jego uchu, ciepło oddechu na szyi. I opowiadam Mu o całym swoim życiu.
|
|
 |
|
Jeśli ktoś, kto nigdy z komś nie rozmawia, nagle, niewiadomo z jakiego powodu sobie przypomina, że trzeba być dla tego kogoś miłym, to jest miły tylko dlatego, iż zdał sobie sprawę z tego, że właśnie ta osoba może do czegoś kiedyś mu się przydać. Ale to tylko chwilowy zamiar. Po sprawie będzie tak, jak dawniej..
|
|
 |
|
Niepotrzebnie wychodzę z tego domu.Zakupy,owszem,fajna sprawa...ale dlaczego zawsze muszę spotkać jakieś nieodpowiednie osoby?Przykładowo:chłopak,który od czasu stypy po pogrzebie bliskiej mi osoby patrzy w moje oczy tak głęboko,przy każdym mijaniu się ze mną,że nie wiem co sobie mam myśleć na jego temat..mam się domyślać,że chodzi o litość?jak nie o litość to o co?I to jeszcze zobaczyłam go z samochodu,siedział w innym pojeździe.Albo inna osoba,której życie nie było równie kolorowe,co moje.Osoba nieznajoma,oczywiście..ale przeprowadziłam z nią tyle rozmów w mojej głowie,że teraz gdy ją mijam,czuję okropną pustkę.Jakbym straciła dawnego przyjaciela -z mojej winy. Ciężko żyć z takim czymś.Z uczuciami duszonymi w środku, zamykanymi w ciasnej klatce bez żadnego okna. Człowiek w takich warunkach długo by nie przeżył, a uczucia? Z dnia na dzień się powiekszają.Z każdym spotkaniem tej neznajomej osoby uderzają z co raz to większą siłą,trafiając w sam środek serca...krwawiącego serca..
|
|
 |
|
Jak tak popatrzę sobie na śpiącego przez całe dnie kota, myślac jednocześnie o tym, co w najbliższym czasie muszę wykonać, co i komu powiedzieć, co naprawić, a co kupić... to aż mu zazdroszczę..
|
|
 |
|
Umieram, bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja...
|
|
 |
|
Baby, I need you tonight..
|
|
 |
|
Mogłabym się przez coś zakrztusić i umrzeć. Moogłabym zasnąć i nigdy więcej się nie obudzić. mogłabym stracić przytomność i już jej nie odzyskać. Mogłabym też zginąć przez jakieś inne niefortunne zdarzenie, wypadek. Co On wtedy by zrobił, gdyby się dowiedział? ..
|
|
 |
|
On też? Co, do cholery, dzieje się z TAKIMI facetami? Teraz stać go tylko na patrzenie w moje oczy, kiedy rozmawiam z jego klasową koleżanką i oglądanie się za mną? A gdzie ten koleś, który podczas pierwszej naszej konwersacji rozmawiał ze mną bez żadnego skrępowania, na luzie, z ochotą, jakbyśmy się znali parę dobrych lat? Gdzie?? ..
|
|
 |
|
Życie nie chce dla nas grać..
|
|
 |
|
" Tyle ludzi dookoła mnie, a ja zawsze widzę tylko Jego.. " ..
|
|
|
|