 |
|
Był wieczór. Jak co dzień dzwoniłeś, żeby dowiedzieć się co u mnie. Jednak rozmowa zeszła na zły tor. Przypadkiem przyznałam się, że cię zdradziłam. Zareagowałeś okropnie. Wyłączyłeś telefon, myślałam że to koniec. Gdy wreszcie odebrałeś, myślałam że zrozumiałeś. Że to był tylko przypadek, że on mnie zmusił, że ja nie chciałam, że ja nigdy! Potem od twojego przyjaciela dowiedziałam się, że przeze mnie pierwszy raz w życiu płakałeś…
|
|
 |
|
potem stwierdzisz, że on właściwie nie jest taki zły, jak sądziłaś... tylko do takich wniosków dochodzi się zazwyczaj już za późno...
|
|
 |
|
chłopczyku, spaprałeś ten związek bardziej niż Boruc ostatni mecz reprezentacji. nie ma co zbierać.
|
|
 |
|
przez Ciebie zostanę skrajną feministką ! urządzę w ogrodzie sabat, będę palić na stosie mężczyzn i modlić się o drugą Seksmisję!
|
|
 |
|
zamknąłeś mnie w klatce jak jakieś pieprzone zwierzę w zoo...
|
|
 |
|
codziennie rano podrywam się na dźwięk telefonu mając nadzieję, że napisałeś spóźnione dobranoc. i codziennie rano przeżywam rozczarowanie. to tylko pieprzony budzik...
|
|
 |
|
chciałabym zapomnieć, ale czy potrafię? jak można zapomnieć tego przystojnego szatyna, który całuję doskonale, pachnie nieziemsko i wygląda jak milion gwiazd? dobre pytanie. chyba nie potrafię podjąć się aż tak trudnego wyzwania.
|
|
 |
|
najgorzej gdy kończy się coś , czemu tak naprawdę nie pozwoliliśmy się rozpocząć .
|
|
 |
|
nie zmienisz się . nie obiecuj . to frajerstwo masz we krwi .
|
|
 |
|
Ty nauczyłeś mnie kochać. Potem pokazałeś, że nie warto.
|
|
 |
|
postąpiłeś nieładnie?! nieładnie to się można ubrać . ty postąpiłeś jak sukinsyn !
|
|
|
|